To, że po alkohol sięgają coraz młodsi, nikogo już nie dziwi. Ale informacja o tym, że dwie nastolatki upiły się do nieprzytomności, może szokować. W minioną niedzielę 14- i 16-latka trafiły do szpitala z objawami zatrucia alkoholowego.
W niedzielę 10 czerwca około godziny 20.00 oficer dyżurny szczycieńskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie od dyspozytorki pogotowia ratunkowego, że do szpitala w Szczytnie przywieziono dwie nieletnie z objawami zatrucia alkoholem. Policjanci pojechali do szpitala. Jak wstępnie ustalili, dziewczyny w wieku 14 i 16 lat piły wódkę w lesie.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Spożyły tak dużo alkoholu, że straciły przytomność. Na szczęście ktoś zadzwonił po pogotowie ratunkowe. Każda z nastolatek miała ponad 2 promile w organizmie. - Teraz policjanci ustalają, kto podał dziewczynkom alkohol. Natomiast o dalszym losie nastolatek zadecyduje sąd rodzinny – informuje Aneta Choroszewska – Bobińska, rzecznik prasowy szczycieńskiej komendy policji. Przypomina, że Kodeks Karny za rozpijanie małoletnich przewiduje karę do dwóch lat pozbawienia wolności.
P.o. dyrektora szpitala w Szczytnie Marek Michniewicz nie chciał nam udzielić informacji o stanie zdrowia dziewczynek, powołując się m.in. na brak zgody rodziców. Czy często się zdarza, by do szpitala trafiali pijani nieletni?
- Tendencja z ostatnich dwóch lat jest zdecydowanie malejąca – odpowiada Marek Michniewicz. - W okresie kilku ostatnich miesięcy jedna osoba nieletnia przebywała u nas ze względu na upojenie alkoholowe – dodaje. Tłumaczy też, że jego placówka nie prowadzi rejestru dotyczącego największej ilości promili. Podkreśla jednak, że w przypadku dzieci każda dawka alkoholu jest poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia.
(ew)
{/akeebasubs}
