W poprzednim numerze „Kurka” pisaliśmy o kłopotach pana Romana, który na nowo założonym liczniku do pomiaru poboru wody nie mógł dokonać odczytu.
Teraz mamy kolejny sygnał od naszego innego Czytelnika, pan Feliksa z ul. Nauczycielskiej. On również chciał sprawdzić stan wodomierza, by porównać odczyt z tym, co uwzględniono na rachunku, ale mimo wysiłków nie udało mu się. Próbował nawet pomóc sobie drabiną, ale jak ją postawić, skoro licznik wisi nad stromymi piwnicznymi schodami, co pokazuje załączone zdjęcie. Rzecz w sumie jest banalna. Wystarczyłoby bowiem zainstalować licznik tak, aby jego tarcza była skierowana nie do góry ku sufitowi, a do przodu, tak jak pokazuje to wycinek zdjęcia w białym otoku. Wówczas tak inkasent, jak i gospodarz domu nie mieliby kłopotów z odczytywaniem wskazań tego dziwacznie zainstalowanego wodomierza.
PROMOCJA MIASTA?
Jeszcze inny nasz Czytelnik dostarczył nam do redakcji... flaszkę po alkoholu. Żeby nie było nieporozumień, dodajmy, że pustą.
Na uwagę zasługuje etykieta „napoju”, na której figuruje napis: „bimber szczycieński”, poniżej podana jest moc – 60%. Nazwa producenta, jak i adres są zmyślone, więc nie wiadomo gdzie konkretnie destylowany jest ów produkt. A poza tym, ponieważ trafiła do nas pusta butelka, nie możemy wypowiedzieć się o smaku produktu.
WJAZD, NIE WJAZD?
Od jakiegoś już czasu naszych Czytelników intryguje wjazd-nie wjazd zrobiony między Zespołem Szkół nr 2, a budynkiem byłej kolejowej przychodni zdrowia. Padają różne pytania. Co to ma być za inwestycja?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
SZYNA NA POBOCZU
Do rubryki napływają sygnały nie tylko z miasta, ale i innych miejscowości powiatu. Jeden z mieszkańców Szyman informuje redakcję o poważnym niebezpieczeństwie drogowym. Czai się ono tuż pod przejazdem kolejowym, jeśli jechalibyśmy od strony Szczytna. Tam, znad poziomu pobocza, wystaje kawałek metalowej szyny. Pokazuje to kolejne zdjęcie.
Podczas manewru wyprzedzania większego gabarytowo pojazdu lub zwykłego zjechania na pobocze, takie manewry mogą skończyć się przykrym finałem. Zniszczeniu może ulec nie tylko opona, ale i felga.
BRAK PRZEJŚCIA
Mieszkańcy wspomnianej miejscowości, czyli Szyman, domagają się także przejścia dla pieszych ulokowanego przy miejscowym cmentarzu. Jak nam mówią, nekropolia znajduje się tuż przy ruchliwej szosie, a samochody, bo nie jest to teren zabudowany, pędzą nią bardzo szybko. W związku z tym jest niebezpiecznie i zebra w tym miejscu (na fotografii zaznaczona białym otokiem) byłaby w zasadzie konieczna.
STADION
Szczycieńscy kibice, fani piłki nożnej, skarżą się nam, że stadion leśny przy ul. Ostrołęckiej popada w coraz większą ruinę. O ile płyta jest utrzymana jako tako, a może nawet lepiej, to niestety, źle dzieje się z widownią.
Postanowiliśmy to sprawdzić i udaliśmy się na miejsce.
Ogólny widok na trybuny nie robi złego wrażenia. Niby wszystko jest w porządku, siedziska są całe, niepołamane, no i w różnych kolorach.
Cóż, jak mówi znane porzekadło, diabeł tkwi w szczegółach, no i z tym jest już znacznie gorzej. Najwięcej do życzenia pozostawiają schodki wiodące na poszczególne sektory widowni. Jest ich kilka, a miejscami są już bardzo zniszczone, że nie sposób po nich wdrapać się na koronę stadionu. Pokazuje to kolejne zdjęcie.
Poza tym owe schodki prowadzą od strony widowni, jak i od tyłu. Te pierwsze i owszem są w miarę
czyste, ale te drugie całe zasłane igliwiem, które bodaj od lat nie było zamiatane. Przy okazji
zaglądnęliśmy też na boczne boisko. Tam ławeczki dla kibiców są w zasadzie w zaniku. Z kolei płyta tego boiska wygląda jako tako. Jest dobrze utrzymana, choć trochę nierówna. Nasuwa się jednak pytanie, czy w ogóle toczą się na niej jakiekolwiek mecze lub choćby treningi, bo... rosną na niej dorodne grzyby z gatunku koźlaków i kań.
Sumując przytoczone obrazki, nie wystawiają one dobrego świadectwa gospodarzom obiektu. Coś się jednak dzieje na stadionie. Ostatnio pojawiły się nowe elementy – zadaszone ławki dla rezerwowych graczy, tak dla gospodarzy, jak i gości.
Od teraz gracze nie muszą już korzystać ze starych ciasnych ławek rezerwowych, które były wkopane w zimię niczym ziemianki.{/akeebasubs}
