W Szczytnie nie wykorzystano blisko połowy środków zarezerwowanych w budżecie na wymianę pieców w ramach tegorocznej edycji programu walki ze smogiem. Wiceburmistrz Ilona Bańkowska tłumaczy, że był on realizowany tylko do końca września, a wielu mieszkańców zrezygnowało z dofinansowania w ostatniej chwili. - Dlaczego w takim razie nie ogłoszono nowego naboru wniosków? - dziwi się radny Paweł Krassowski
Program dofinansowywania mieszkańcom wymiany pieców ma służyć poprawie jakości powietrza i walce ze smogiem, który o tej porze roku jest dużym utrapieniem. Realizuje go wiele samorządów, w tym także miasto Szczytno. Na ten cel zarezerwowało w tegorocznym budżecie 200 tys. złotych. Okazuje się jednak, że blisko połowa z tych środków nie została wykorzystana. Chodzi o kwotę 95 tys. zł, którą podczas niedawnej sesji radni zdjęli z budżetu. - Program na ten rok jest już zamknięty i rozliczony – informuje skarbnik miasta Alina Gajkowska. Dziwi to mocno radnego Pawła Krassowskiego, który wnioskował o wznowienie naboru wniosków jeszcze w tym roku lub poszerzenie programu. Nie spotkało się to jednak z pozytywną reakcją władz miasta.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wiceburmistrz Ilona Bańkowska potwierdza, że termin realizacji projektu był przewidziany do 30 września. Wyjaśnia, że część osób wycofywała swoje wnioski w ostatniej chwili, dlatego środki zarezerwowane na wymianę pieców ciągle są uwalniane. Dlaczego mieszkańcy rezygnowali z udziału w programie? - W niektórych przypadkach, aby go zrealizować, potrzebne były pozwolenia na budowę. Działo się tak w sytuacjach, kiedy na przykład ktoś chciał wymienić piec węglowy na gazowy, ale nie ma przyłącza gazu – wyjaśnia wiceburmistrz. Zastępca naczelnika Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska Albert Kilimann dodaje, że część wniosków nie spełniała kryteriów. Zdarzało się również, że osoby, które je złożyły rezygnowały, bo wybrały bardziej korzystny program rządowy „Czyste powietrze” umożliwiający nie tylko wymianę źródła ciepła, ale też kompleksową termomodernizację. Bywało też tak, że niektórzy chcieli zostawić stare piece – kopciuchy „na wszelki wypadek”, a warunkiem otrzymania dofinansowania jest ich całkowite pozbycie się i zezłomowanie. Według wiceburmistrz Bańkowskiej nie ma już czasu na wznowienie miejskiego programu w tym roku, aby wydatkować środki, które zostały w budżecie, bo na przeprowadzenie niezbędnych formalności potrzeba 2 – 3 miesięcy. Wnioski można składać, ale już na rok następny. W przyszłorocznym budżecie do wykorzystania ma być znów 200 tys. złotych.
Z tegorocznej edycji programu skorzystało w Szczytnie 30 gospodarstw domowych, na co wydatkowano blisko 120 tys. złotych. Łącznie do urzędu wpłynęło 60 wniosków.
Podobne środki na wymianę pieców wykorzystali mieszkańcy sąsiedniej gminy Szczytno. Tu zrealizowano 24 wnioski na kwotę 127 tys. zł, przy czym samorząd musiał dołożyć do zarezerwowanych w budżecie 100 tys. jeszcze 27.
(ew){/akeebasubs}
