Sąd Rejonowy w Szczytnie uznał byłego wójta gminy Świętajno Janusza P. winnym naruszenia Kodeksu wyborczego i skazał go na 5 tysięcy złotych grzywny. Wyrok jest nieprawomocny. Ekswójt zapowiada złożenie apelacji.

Przypomnijmy. Były wójt gminy Świętajno i kandydat na ten urząd w ostatnich wyborach samorządowych Janusz P. był oskarżony o naruszenie artykułu 501 Kodeksu wyborczego zagrożone karą grzywny od 5 do 50 tys. złotych. Zawiadomienie w tej sprawie do Prokuratury Rejonowej w Szczytnie złożyło Krajowe Biuro Wyborcze Delegatura w Olsztynie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Chodziło o to, że podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej P. zorganizował na portalu społecznościowym konkurs, w którym główną nagrodą był rower. Jego wartość miała być wyższa niż przedmiotów zwyczajowo używanych w celach promocyjnych i reklamowych. Akt oskarżenia trafił do sądu w styczniu, a proces rozpoczął się wiosną. Wtedy odbyły się dwie rozprawy, ale trzeba go było rozpocząć od nowa z powodu zmiany sędziego. Ponownie sprawa trafiła na wokandę w sierpniu. Prowadzący ją sędzia Przemysław Palka, na wniosek pełnomocniczki P. i przy biernej postawie prokuratora, wyłączył jawność procesu. Powołał się przy tym na … ważny interes prywatny oskarżonego. Decyzję tę na łamach „Kurka” skrytykował przedstawiciel Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, uznając, że w przypadku rozprawy dotyczącej byłego wójta i kwestii związanych z finansowaniem kampanii wyborczej, taka argumentacja jest zupełnie nietrafiona.

W minionym tygodniu zapadł w tej sprawie wyrok. Były wójt został uznany winnym i skazany na 5 tys. zł grzywny. Czym kierował się sąd, wydając takie a nie inne rozstrzygnięcie? Tego nie mogliśmy się dowiedzieć. - Uzasadnienie było wygłoszone ustnie i w tym zakresie także wyłączono jawność – odpowiada prezes Sądu Rejonowego w Szczytnie Ewelina Wolny, dodając, że wyrok jest nieprawomocny.

Zapytaliśmy Janusza P., jak odebrał decyzję sądu. W rozmowie z nami stwierdził jedynie, że nie będzie komentował wyroku. Zapowiedział też, że wystąpi o pisemne jego uzasadnienie, a następnie złoży odwołanie.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}