Co najmniej pół tysiąca osób kibicowało polskiej reprezentacji w strefie kibica wydzielonej na placu Juranda. Na mecz przyszli duzi i mali, ze Szczytna i okolic. Publiczność żywiołowo reagowała na wydarzenia na boisku, a przed spotkaniem na stojąco odśpiewała hymn Polski.

Emocje na placu Juranda

Zlokalizowana na placu Juranda strefa kibica okazała się strzałem w dziesiątkę. Pół tysiąca kibiców przybyło, by wspólnie wspierać Polskę podczas meczu z Irlandią Północną. Emocje towarzyszyły oglądającym przez całe spotkanie. W pierwszej połowie prawdziwym rozczarowaniem było pudło Arkadiusza Milika, który z kilku metrów nie trafił w bramkę. Na prawdziwy wybuch euforii przyszło czekać do 51. minuty, {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} kiedy polski napastnik po doskonałym podaniu Błaszczykowskiego strzelił gola. Po końcowym gwizdku zdecydowana większość kibiców w doskonałych nastrojach udała się do domów. - Ludzie świetnie się bawili, nie doszło do żadnych nieprzyjemnych zdarzeń – cieszy się Andrzej Materna, dyrektor MDK-u, organizatora strefy kibica. Wśród kibiców można było dostrzec całe rodziny. - Niektórzy podchodzili do mnie i dziękowali za możliwość oglądania meczów Polaków na telebimie – dodaje dyrektor. Nie wszystkie miasta się na to zdecydowały. Barierą okazały się m. in. kwestie finansowe. Chociaż dyrektor, ze względu na zapisy umowy, nie zdradza ile Polsatowi zapłaciło miasto, z nieoficjalnych źródeł wiemy, że chodzi o kwotę nieznacznie przekraczającą 50 tys. zł.

Jedyne utyskiwania, jakie można było usłyszeć, dotyczyły jakości obrazu. Był on słabiej widoczny, gdy słońce mocniej zaświeciło. - Telebim jest taki, jaki jest. W czwartek, gdy będziemy o 21.00 grać z Niemcami, tego problemu nie będzie – mówi dyrektor. Przypomnijmy, że na placu Juranda

będzie można oglądać wszystkie mecze z udziałem Polaków oraz półfinały i finał.

(o){/akeebasubs}