W miniony weekend bramek w meczach z udziałem naszych zespołów nie brakowało. Było zatem na co popatrzeć, choć niektóre drużyny z powiatu szczycieńskiego gole głównie traciły…
LIGA OKRĘGOWA
8. kolejka
Cresovia Górowo Iławeckie - Gwardia Szczytno 3:3 (0:1)
0:1 – Przemysław Ciebień (29.), 1:1 – (63.), 2:1 – (76.), 2:2 – Michał Zaborowski (78.), 2:3 – Maciej Magnuszewski (83.), 3:3 – (90.)
Gwardia: Cichy - Murawski, Magnuszewski, Poździak, Nysztal (69. Romanov), Ciebień, Nurkowski, Miłek, Zaborowski (86. Hiliński), Krajza, Kwiecień.
Emocji podczas meczu w Górowie było tyle, że można by nimi obdzielić kilka spotkań. Nie zabrakło ładnych bramek, nagłych zwrotów akcji, interwencji bramkarzy, niewykorzystanego karnego (przez Gwardię), a nawet czerwonych kartek (po jednym kartoniku dla obu zespołów). – Dla oka kibica był to bardzo dobry mecz - stwierdza trener Gwardii Mariusz Korczakowski. – Jesteśmy jednak trochę niepocieszeni. Powinniśmy załatwić wynik już w pierwszej połowie. Graliśmy wtedy bardzo dobrze.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Podsumowaniem udanej pierwszej odsłony szczytnian był piękny gol Ciebienia zdobyty z około 30 m. Po zmianie stron goście zaczęli tracić siły (pojechało tylko dwóch zawodników rezerwowych), ale paradoksalnie zdobyli dwie bramki – najpierw sprytniejszy od obrońcy Cresovii był Zaborowski, potem efektowny półwolej Magnuszewskiego znalazł drogę do bramki. Kilka razy udanymi interwencjami popisywał się bramkarz gospodarzy, który wybronił rzut karny podyktowany jeszcze przy stanie 0:1. Gdy wydawało się, że szczytnianie dowiozą zwycięstwo, faulem taktycznym ratował się Ciebień, który otrzymał czerwoną kartkę. Miejscowi, grający wówczas w dziesięciu, wykorzystali rzut wolny i w doliczonym czasie wyszarpali remis.
Vęgoria Węgorzewo - Błękitni Pasym 5:2 (2:1)
1:0 – (18.-k.), 2:0 – (23.), 2:1, 2:2 – Jakub Kulesik (37.-k., 52.), 3:2 – (54.), 4:2 – (76.), 5:2 – (90.)
Błękitni: Polański, Mikulak, Świercz, Brzeziński, Makuszek (80. Rybacki), Plonkowski (65. Konopka), Młotkowski (51. Dobrzyński), Kępka, Nosowicz (60. Król), Kulesik (77. Tumanowicz), Maćkowiak (80. Żubrowski).
Tym razem remontady z rundy wiosennej nie było. Przypomnijmy, że w kwietniu pasymianie wyciągnęli w Węgorzewie z 0:3 na 4:3. Chodzą słuchy, że filmikiem ze skrótem z tamtego meczu inspirowali się w przerwie ostatniego spotkania Ligi Konferencji piłkarze bośniackiego Zrinjskiego Mostaru… Błękitni o swoim poprzednim wyjazdowym meczu z Vęgorią pamiętali jednak tylko do pewnego momentu, a i rywale wyciągnęli wnioski z cokolwiek krępującej porażki. Vęgoria pozwoliła wprawdzie, by z 2:0 zrobiło się 2:2, ale później gospodarze zagrali na tyle skutecznie, że najmłodszy z pasymskich bramkarzy Jakub Polański musiał wyciągać piłkę z siatki jeszcze trzy razy.
MKS Korsze – Śniardwy Orzysz 3:0, Pisa Barczewo – Wilczek Wilkowo 4:2, MKS Jeziorany – Warmia Olsztyn 4:2, Łyna Sępopol – Naki Olsztyn 1:3, Victoria Bartoszyce – Czarni Olecko 1:1, GKS Stawiguda - Orlęta Reszel 1:5.
KLASA A
GRUPA I
7. kolejka
Perkun Orżyny- Tempo Ramsowo Wipsowo 4:2 (3:1)
Bramki dla Perkuna: Mariusz Len (15.), Arkadiusz Żebrowski (20., 78.), Paweł Kobus (31.)
Perkun: A. Olszewski, Ciężar, D. Olszewski (74. Kulesza), M. Marszałek, Opalach (60. T. Marszałek), Len, B. Mazur (90. S. Mazur), Orłowski, Śledziński, Żebrowski, Kobus
(82. Staszewski).
Perkun po serii spotkań z bardzo lub dość wymagającymi rywalami zmierzył się z drużyną będącą zdecydowanym autsajderem. Piłka niejednokrotnie bywa przewrotna, ale gospodarze zrobili swoje, choć aż
tak łatwo nie było. Rywale nieoczekiwanie objęli prowadzenie, na trzy trafienia miejscowych odpowiedzieli golem kontaktowym, jednak w końcówce wszystko wyjaśnił najskuteczniejszy w minionym sezonie Arkadiusz Żebrowski.
KS Wojciechy – MKS Ruciane-Nida 3:2, Mazur Wydminy – Pojezierze Prostki 1:6, Orzeł Czerwonka – Żagiel Piecki 1:4, Jurand Barciany – Mazur Pisz 3:2, Kłobuk Mikołajki – Rona 03 Ełk 2:2, Pogoń Ryn – Reduta Bisztynek 9:1.
GRUPA III
7. kolejka
Błękitni Stary Olsztyn - Omulew Wielbark 1:2 (1:1)
Bramki dla Omulwi: Arkadiusz Cieślik (20., 57.)
Omulew: Kowalewski, K. Kołakowski, A. Cieślik, Raniecki, Tabaka (70. Staszewski), Brodzik (72. Pliszka), Ambroziak (78. Olender), Remiszewski, Kosiński (50. Musioł), D. Kołakowski, M. Abramczyk (90. Trzciński).
Omulew wreszcie się przełamała i przy okazji przyczyniła się do zrzucenia z fotela lidera zespołu ze Starego Olsztyna. Spotkanie miało niemałą dramaturgię. Dość wspomnieć, że w doliczonym czasie gry gospodarze wykonywali rzut karny (podyktowany, co przyznały obie strony, pochopnie), ale górą był Kowalewski.
Na początku meczu prowadzenie, po błędzie wielbarskiej obrony, objęli gospodarze, jednak kilka minut później A. Cieślik wykorzystał podanie Ambroziaka i piętką umieścił piłkę w siatce. Ten sam zawodnik zdobył także gola na wagę zwycięstwa. Jego dośrodkowanie z własnej połowy znalazło bezpośrednio drogę do bramki. Jak stwierdza trener Marcin Wilga, Musioł raczej nie do końca przepisowo walczył w powietrzu o piłkę z bramkarzem Błękitnych, ale sędzia nie odgwizdał przewinienia. – Wygraliśmy mimo wszystko zasłużenie – stwierdza szkoleniowiec Omulwi. – Dużo dały wprowadzone zmiany. To zwycięstwo nas podbuduje.
GKS Szczytno – Wałpusza 07 Jesionowiec 1:5 (0:2)
Bramki: dla GKS-u – Jakub Sosnowski (75.- k.), dla Wałpuszy 07 - Łukasz Gut (13., 50.), Mateusz Borowski (45.), Daniel Gleba (53.), Jakub Krupiński (87.)
GKS: Skrzypczak, Malec (46. Rutkowski), M. Gut, Taradejna (73. Mydło), Wieczorek, Miłkowski, Gwiazda (69. Szymański), S. Sosnowski, Szczęsny (46. J. Sosnowski), Szpakowski, Miłek (69. K. Gut).
Wałpusza 07: Sygnowski, A. Bagiński (88. D. Krupiński), Kuciński, M. Lech (70. Rafałowicz), D. Lech, Olender, Jabłonowski (80. Nowakowski), Borowski, J. Krupiński, Gleba (82. Drężek), Gut.
Przed tygodniem GKS rozbił swoich rywali, ale w derbach rozegranych w Olszynach był momentami bezradny. Spory wpływ na losy spotkania miała czerwona kartka otrzymana pod koniec pierwszej połowy przez S. Sosnowskiego. Po zmianie stron goście szybko odskoczyli na cztery trafienia. Siły się wyrównały, gdy w 70. min za zbyt nerwową reakcję z boiska musiał zejść Borowski. GKS zaczął stwarzać sytuacje, ale skończyło się tylko na wykorzystaniu rzutu karnego podyktowanego za faul. Gdy na krótko przed końcem ładnym strzałem z rzutu wolnego popisał się J. Krupiński, gospodarze stracili ochotę na zdobycie choćby jednej bramki poprawiającej wynik.
Warmia Wrzesina – Colet Kozłowo 2:2, GLKS Jonkowo – GKS Gietrzwałd Unieszewo 3:2, Grunwald Gierzwałd - Fortuna Gągławki 2:1, Orzeł Janowiec Kościelny – LKS Różnowo 4:2, Dajtki Olsztyn – Burza Słupy 4:0.
KLASA B
6. kolejka
Wicher Gwiździny - Gwardia II Szczytno 3:6 (2:4)
Bramki dla Gwardii II: Krystian Pączek (1., 4., 20.), Brajan Żyłajtis (3.), Adam Zalewski (67., 87.)
Gwardia II: Gutowski, Rudnicki, Przywara, Kowalski, Dąbkowski, Doryn (46. Pieńkosz), Kotula, Żyłajtys, Pączek (70. Luma), Jodełka , Zalewski.
To był mecz zdecydowanie z gatunku szalonych. Jeśli ktoś się spóźnił zaledwie parę minut na spotkanie, przegapił aż trzy gole szczytnian. Niewykluczone, że kibice w Gwiździnach koło Nowego Miasta Lubawskiego byli świadkami jakiegoś nie tylko B-klasowego rekordu. Po kilkunastu kolejnych minutach zrobiło się 4:2 dla gości. Później oglądano już mniej radosny i skuteczny futbol, ale i tak kolejne bramki jeszcze padły.
GKS II Szczytno – MKS II Działdowo 1:5 (1:1)
Bramka dla GKS-u II: Krystian Gromadzki (25.)
GKS II: Sz. Kozicki, Marciniak, Brzostek, Czaplicki (75. Szydlik), Deptuła (64. Pawelec), K. Gut (46. Tabaka), P. Gromadzki (85. Osowiecki), K. Gromadzki, J. Sosnowski (64. Rutkowski), D. Kozicki (46. P. Kozicki), Seb. Kozicki (75.Majewski).
Nie był to udany weekend dla obu zespołów GKS-u. Rezerwy poszły w ślady pierwszego składu i przegrały w takich samych rozmiarach. Do przerwy nie było jeszcze źle, ale wkrótce po zmianie stron goście zdobyli drugą bramkę, a w końcowym kwadransie zupełnie dobili szczytnian.
Zamek Kurzętnik -Wel Bratian 8:0, ADP Działdowo – Orzyc Janowo 1:0, Torpeda Rożental- Leśnik Nowe Ramuki 2:1, WTKS Mierki - Grunwald II Gierzwałd 6:0.{/akeebasubs}
