Ania Rusowicz i Czerwone Gitary to gwiazdy sobotniego koncertu „Epitafium” poświęconego pamięci Krzysztofa Klenczona. W muzycznym wydarzeniu na dziedzińcu ratusza wzięło udział liczne grono fanów nieżyjącego od ponad czterdziestu lat artysty.
Sobotni koncert „Epitafium” był podsumowaniem wydarzeń, które od kwietnia odbywały się w mieście w ramach obchodów Roku Klenczonowskiego ogłoszonego w związku z 40. rocznicą śmierci związanego ze Szczytnem artysty. Mimo że wstęp na muzyczny wieczór był biletowany (choć cena 20 zł za wejście do wygórowanych nie należała), frekwencja dopisała. Jako pierwsza wystąpiła Ania Rusowicz z zespołem.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Czerwone Gitary na czele z imponującym formą Jerzym Skrzypczykiem, jedynym członkiem oryginalnego składu, zagrały największe przeboje, w tym oczywiście kompozycje Krzysztofa Klenczona. Podczas wykonywania „Białego krzyża”, widownię rozświetliły latarki telefonów komórkowych. Po koncercie na scenę wkroczył burmistrz Krzysztof Mańkowski, który wręczył muzykom drobne upominki. - Poproszę piosenkę dla mnie, „10 w skali Beauforta” - oznajmił włodarz, a następnie, zachęcony przez publiczność, dał małą próbkę swoich wokalnych umiejętności.
(ew){/akeebasubs}
