Wątki erotyczne występujące w najnowszej książce Leszka Mierzejewskiego zdominowały jego spotkanie autorskie z czytelnikami. Autor cytował najbardziej pikantne fragmenty i zapewniał, że główny bohater powieści nie ma z nim nic wspólnego.

Erotyczne wątki Leszka Mierzejewskiego
Leszek Mierzejewski zapewnia, że z głównym bohaterem powieści nie ma nic wspólnego, ale nie wszyscy dają temu wiarę

Posłuchaj cz.1

Posłuchaj cz.2

Leszek Mierzejewski, człowiek o wielu pasjach, dziś już na emeryturze, spotkał się Muzeum Mazurskim z czytelnikami, by promować swoją najnowszą książkę „Siedemnaście i pół miliona”. Opowiada ona o trudach i radościach życia sześćdziesięciolatka w prowincjonalnym mieście. Szarą codzienność burzy mu pojawienie się biznesmenki z Warszawy, która sprawia, że staje się zdobywcą wielkiej fortuny. Ulega też jej kobiecemu czarowi i niewątpliwym wdziękom. Leszek Mierzejewski opisuje to z detalami. Zapewnia jednak, że poza wyjątkami, nie ma nic wspólnego z bohaterem.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Do tej książki zaczerpnąłem obrazków z naszego Szczytna, dodałem trochę pikanterii, humoru, scen z życia każdego z nas, jak i wątków erotycznych – opowiadał autor książki. - Podstarzali czytelnicy, w takim wieku jak ja, lubią je, bo ciekawie to się czyta – tłumaczył. Na dowód tego przeczytał najbardziej pikantne sceny z książek, tej którą właśnie promuje i tej mającej wkrótce ukazać się na rynku. To spotkało się z żywą reakcją słuchaczy. Część z nich, opuszczając spotkanie żałowała tylko, że w jego programie zabrakło zadawania pytań.

Autor, który w swoim dorobku ma sześć książek napisanych w ciągu ostatnich trzech lat, zdradził, że pracuje już nad kolejnymi projektami.

(o){/akeebasubs}