Jarema Jakubowski, uczeń III klasy Szkoły Podstawowej w Gromie, będzie z pewnością jednym z najmłodszych kibiców z naszego powiatu, którzy zobaczą mecz EURO 2012 na żywo. Wszystko dzięki wzięciu udziału w akcji „Dziecięca Eskorta”.

Eskorta z Gromu

Od Mistrzostw Świata w Korei i Japonii piłkarzom wychodzącym na murawę towarzyszą dzieci, trzymające futbolistów za ręce. Podczas EURO 2012, z racji bycia przez Polskę współorganizatorem, w eskorcie znajdzie się łącznie ponad 220 małych miłośników piłki nożnej z naszego kraju. Wśród nich, tuż przed meczem Włochy - Hiszpania, zobaczymy na ekranach telewizorów i telebimach także Jaremę Jakubowskiego z Gromu.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- W telewizji była reklama „Eskorty”. Syn zauważył i mówi: Mamo, ja bym bardzo chciał wziąć w tym udziałwspomina Ewa Jakubowska, której pociecha pojedzie na EURO na mecz do Gdańska. Dzieci niejednokrotnie zapominają o swoich pomysłach, ale w tym przypadku stało się inaczej. Jarema to prawdziwy miłośnik futbolu, a jak żartuje jego mama, w piłkę gra, od kiedy zaczął chodzić. Chłopiec „dopilnował” więc, by został wysłany specjalny kupon. Wylosowanie jego nazwiska nie wystarczyło, bo Jaremę, niczym drużynę narodową, czekało przejście przez eliminacje. Najpierw był wyjazd do Gdańska i rywalizacja z rzeszą 500 dzieci w wieku 6-10 lat, później trafił do finału w Warszawie. Uczestnicy musieli wykazać się i wiedzą, i umiejętnościami piłkarskimi. - Największy problem miałem ze strzałami do bramki ze specjalnie zaznaczonymi miejscami, najmniejszy – z szybkim bieganiem – dzieli się swoimi wrażeniami Jarema. Dwutygodniowe treningi przed decydującą rozgrywką, odbywające się w szkole w Gromie, opłaciły się, bo chłopiec znalazł się na 81. miejscu w grupie szczęśliwców. Wie już, że 10 czerwca wyjdzie na mecz Włochy – Hiszpania. Marzy, by eskortować piłkarza z Półwyspu Iberyjskiego. Jedno marzenie trzecioklasisty się spełniło. Czy spełni się i drugie?

W rodzinie Jakubowskich można mówić o spełnieniu się dodatkowego marzenia. Spotkanie na gdańskiej Baltic Arenie wraz z synem, który po ceremonii będzie zaangażowany w podawanie piłek zawodnikom, obejrzy również tata Jaremy – pan Jacek. I to całkowicie za darmo, bo taki jest przywilej ojców (lub chyba rzadziej matek) młodych fanów futbolu tworzących Dziecięcą Eskortę.

(gp)

{/akeebasubs}