W miniony weekend odbyła się prezentacja mającego stać się chlubą regionu lotniska w Szymanach. Inwestycja obejmująca obszar 322 ha jest już w zasadzie zakończona. Do wykonania pozostały jedynie prace kosmetyczne. Od stycznia 2016 r. port lotniczy „Olsztyn – Mazury” ma już przyjmować pierwszych pasażerów.

WIELKIE NADZIEJE
Z chwilą zbliżającego się zakończenia budowy portu lotniczego „Olsztyn – Mazury”, spółka prowadząca inwestycję postanowiła urządzić prezentację dokonanych prac z udziałem przedstawicieli mediów oraz państwowych i lokalnych władz. Wśród zaproszonych VIP-ów był także wicepremier Janusz Piechociński, który m. in. wyraził nadzieję, że nowy port lotniczy przyczyni się do przyspieszonego rozwoju regionu.
Lotnisko obsługujące Warmię i Mazury powstało w miejscu byłego wojskowego kompleksu w Szymanach i na razie jest jedynym portem powietrznym w północno-wschodniej Polsce. Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku i w pierwszej dekadzie XXI w. lądowały tutaj samoloty pasażerskie m. in. z Niemiec, ale nie trwało to długo. Od 2007 r. terenem lotniska zarządzała spółka Port Lotniczy Mazury, która pozyskała inwestora strategicznego - European Business Partners sp. z o. o. Jednak w pięć lat później zarząd województwa uznał, że spółka nie gwarantuje skuteczności działań, więc wypowiedział jej umowę na dzierżawę terenu i powołał nową, w pełni samorządową spółkę. Ta wreszcie doprowadziła inwestycję do oczekiwanego przez lata finału.
Obecnie lotnisko w Szymanach już może obsługiwać ruch lotniczy. Na przyjęcie samolotów czeka płyta lotniska, pas startowy i terminal. W inwestycji pokładane są duże nadzieje.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Peryferyjne położenie Warmii i Mazur sprawia, że region jest gorzej skomunikowany niż wiele innych województw, ale lotnisko przybliży Warmię i Mazury do Europy i zapewni większe możliwości rozwoju – mówił obecny na prezentacji lotniska Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego.
TANIO, BO RACJONALNIE
- Środki finansowe wydatkowane na budowę lotniska to 205 mln zł. W porównaniu do podobnych inwestycji prowadzonych w kraju wydaliśmy bardzo mało - mówił podczas prezentacji portu lotniczego Leszek Krawczyk, prezes zarządu spółki „Warmia i Mazury”. Dodał, że środki finansowe były wydawane z namysłem i racjonalnie, a przy tym na sprzęt najwyższej klasy.
Na drodze startowej zostały zamontowane światła nawigacyjne i system ILS, które powinny działać bezawaryjnie przez co najmniej 30 lat. Pas startowy ma długość 2500 metrów i 45 metrów szerokości, a jego pobocza zostały utwardzone z obu stron. Będą mogły na nim lądować samoloty o rozpiętości skrzydeł do 52 metrów, czyli maszyny średniego zasięgu, typu Boeing 737, czy Airbus A 320. Pod samym terminalem znajduje się z kolei płyta postojowa z 3 samolotowymi miejscami parkingowymi.
Na odwiedzających lotnisko duże wrażenie wywarł nowoczesny terminal pasażerski o powierzchni 6 800 m2. Jego bryła jest stylizowana na wzór odlatującego żurawia. Obiekt składa się z części ogólnodostępnej oraz części odlotów i przylotów, zarówno dla ruchu Schengen, jak i podróżnych spoza tej strefy. Z sali odpraw zlokalizowanej na parterze przyszli pasażerowie będą kierowani na piętro, gdzie zostaną ulokowane sklepy wolnocłowe, bary i sale konferencyjne, a także pomieszczenia dla VIP-ów. Do dyspozycji podróżnych będzie też wypożyczalnia samochodów. Port ma dwie niezależne stacje transformatorowe do poboru energii elektrycznej, oraz dwa ujęcia wody, co minimalizuje możliwość powstania awarii. Przy lotnisku działa też służba ratowniczo-gaśnicza dysponująca dwoma potężnymi samochodami zdolnymi przewieźć po 12 500 kg środków gaśniczych.
CERTYFIKAT I PASAŻEROWIE
Aby jednak był możliwy ruch pasażerski na lotnisku, musi ono mieć certyfikat, który umożliwi włączenie portu lotniczego w ogólnoeuropejską sieć.
- Uzyskanie certyfikatu spodziewane jest na połowę grudnia br. - mówi Krzysztof Pawłowski, dyrektor handlowy spółki „Warmia i Mazury”. Dodaje, że aktualnie trwa analiza możliwości współpracy z liniami lotniczymi i prowadzone są rozmowy z przewoźnikami. Niewykluczona jest współpraca z Ryanair, największym tanim przewoźnikiem w Europie, a główne kierunki to Skandynawia, Anglia i Niemcy. Równocześnie trwają zabiegi o połączenia także z południową Europą.
W planach, oprócz funkcji turystycznej lotniska w Szymanach, są też transporty towarowe. Trudno jednak już od razu spodziewać się rentowności w działaniu. Jak większość lotnisk regionalnych, nie będzie ono przynosić na początku dochodów i samorząd wojewódzki będzie musiał dokładać do jego działalności.
Marek J.Plitt{/akeebasubs}
