- Naszym polskim skarbem są tacy ludzie, jak tu w Farynach – zwracała się do miejscowych i przybyłych gości wiceminister skarbu Urszula Pasławska. W minioną niedzielę uroczyście obchodzono jubileusz 350-lecia wsi.

Faryny mają już 350 lat

Uroczystości rozpoczęto mszą świętą dziękczynną za mieszkańców z udziałem pocztów sztandarowych wszystkich ochotniczych straży pożarnych z terenu gminy Rozogi.

- Obchodzenie jubileuszu jest rzeczą świętą – mówił w trakcie mszy ks. dziekan Józef Dziwik.

Później na wiejskim placu odbyła się dalsza część uroczystości. Rozpoczęła ją prelekcja dyrektora Szkoły Podstawowej w Rozogach Zbigniewa Kudrzyckiego, dotycząca historii Faryn. Opowiadał także o niej, ale już na podstawie anegdot z życia mieszkańców, ks. dziekan Józef Dziwik. On też wręczył pamiątkowe albumy zasłużonym dla lokalnej społeczności.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

W gronie wyróżnionych znalazła się także redakcja „Kurka Mazurskiego”.

Najważniejszym gościem uroczystości była wiceminister skarbu Urszula Pasławska. W krótkim wystąpieniu mówiła o atutach polskiej wsi i potrzebie pielęgnowania jej tradycji i zwyczajów.

- Naszym polskim skarbem są tacy ludzie, jak tu w Farynach – podkreślała wiceminister.

Starosta Jarosław Matłach zauważał z kolei, że Faryny to jedna z najpiękniejszych wsi nie tylko powiatu szczycieńskiego, ale i województwa warmińsko- mazurskiego. Natomiast wójt gminy Rozogi Józef Zapert przypominał, że Faryny, są już trzecią miejscowością w gminie po Rozogach i Klonie, która doczekała tak zaszczytnego jubileuszu.

Po oficjalnych wystąpieniach przyszedł czas na biesiadowanie. Nie zabrakło przy tym licznych konkursów i atrakcji dla dzieci z nagrodami, a także zabawy tanecznej. Uroczystość zwieńczył pokaz sztucznych ogni.

AK

Trochę historii…

Faryny zostały lokowane na pograniczu mazursko-kurpiowskim 30 stycznia 1662 roku. Wieś szybko się rozwijała. Jej mieszkańcy wzięli udział w powstaniu styczniowym, zaopatrując w broń oddziały powstańcze w płockiem. Na skraju wsi znajduje się charakterystyczny okazały budynek szkoły z 1927 r. z ciemnoczerwonej cegły, na kamiennym fundamencie z geometryzowanymi szczytami. Przed I wojną światową w 1914 r. wybudowano tu kolej wąskotorową z Pup (Spychowo) do Rozóg. Na początku XX wieku Faryny były dużą wsią, w której działały: cegielnia, gorzelnia, mleczarnia i 2 karczmy. Ochotniczą straż pożarną założono tam w 1910 r, a biblioteka z polskojęzycznymi książkami funkcjonowała w latach 1920-1933. Faryny przed II wojną światową liczyły 857 mieszkańców, a dziś zaledwie 385. Armia Czerwona po zajęciu wsi w 1945 r., grabiła ją, wzniecając pożary. Jej niszczycielska siła widoczna jest do czasów współczesnych. Po II wojnie światowej Mazurzy z Faryn zaczęli masowo wyjeżdżać do Niemiec. We wsi osiedlali się przybysze z Kurpi i Mazowsza.

{/akeebasubs}