Już po raz trzeci wandale zniszczyli przystanek autobusowy przy prowadzących do Świętajna tzw. krzyżówkach.

Fatum nad przystankiem
Po wiacie przystankowej zostały tylko zgliszcza

Komu może przeszkadzać przystanek autobusowy? To pytanie zadają sobie osoby przemieszczające się drogą krajową nr 53, widząc obrazek przy zakręcie do Świętajna. Stojąca tam wiata służąca pasażerom przejeżdżających tędy autobusów po raz kolejny została zniszczona przez wandali. Pozostały tylko resztki blaszanego dachu, bo cała część drewnianej konstrukcji doszczętnie spłonęła. Radni gminy Świętajno dokonali korekty w swoim budżecie, przeznaczając na nowy przystanek 10 tys. zł.

Był to już trzeci akt wandalizmu w tym miejscu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Za pierwszym razem nadpalono tylko konstrukcję betonowego wówczas obiektu. Gdy zamieniono go na drewniany, napastnicy mieli już ułatwione zadanie. Cztery lata temu wiata spłonęła jak zapałka. Prowadzone przez policję dochodzenie nie doprowadziło, podobnie jak obecnie, do wykrycia sprawców. Wówczas przy podejmowaniu decyzji o postawieniu nowego przystanku w Radzie Gminy pojawił się spór z jakiego powinien być wykonany surowca. Część radnych sugerowała, żeby nie odtwarzano go ponownie z drewna, by nie zachęcić wandali do kolejnych podpaleń. Ostatecznie przeważyła jednak argumentacja ówczesnego przewodniczącego rady Sławomira Grzegorczyka, że obiekt wykonany z pleksi betonu, czy blachy nie będzie pasował do tego miejsca. Jak będzie tym razem? - W radzie nie było dyskusji, ale mam nadzieję, że nie będziemy wracać do betonowego przystanku – podtrzymuje swoją opinię radny Grzegorczyk.

(o){/akeebasubs}