... Regina Puszko podpisywała moją pierwszą dokumentację medyczną. Formularze te przechowuję do dziś, stąd wspomnienie o ważnej dla społeczności Szczytna postaci. Nasze spotkanie odbyło się w budynku internatu dla chłopców przy ul. Mickiewicza. Przebiegało w dość przyjaznej atmosferze.

Felczer...
Regina Puszko z bratem Romanem, Szczytno 1964 r.

Gdy pani doktor, używając swojego, słynnego powiedzonka: „tego tak” spytała czy mam jakieś dolegliwości, które chcę ukryć, „bo paluszek i główka, to szkolna wymówka”, od razu przyznałam, że miewam częste krwotoki z nosa. Oczywiście zdawałam sobie sprawę, że na jednej wizycie się nie skończy, gdyż była dociekliwa i na ładne oczy nigdy nie stawiała pieczątek zgody uczniom kończącym naukę w szkole średniej. Tymczasem miałam szczęście, popatrzyła na mnie, uśmiechnęła się i z rozmachem przystawiła upragnioną pieczęć, zalecając wizytę u laryngologa. Jak się później okazało wszyscy, których badała pani Regina Puszko na nic się nie uskarżali, stąd decyzja, że musieli wykonać badania. Jako jedyna przyznałam się do swoich kłopotów, czym zyskałam życzliwość i zwolnienie z badań oraz pisemne skierowanie do laryngologa.

Reginę Puszko do dziś pamięta wielu mieszkańców Szczytna

Mimo upływu lat tamto pierwsze, ulgowe i życzliwe traktowanie w moich wspomnieniach na zawsze w pamięci zostanie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Oczywiście do laryngologa się wybrałam, bo z tego musiałam przed szkolnym lekarzem rozliczyć, ale wyszło mi to tylko na dobre. Znając rodzinę pani Reginy Puszko, zwróciłam się z prośbą o udostępnienie pamiątek po zmarłej w 1996 r. felczerce. Spytałam też synową o wspomnienia. Pani Anna Puszko przyznała, że pierwszy kontakt z teściową miała również w czasach szkolnych, gdy lekarka w 1989 r. składała podpisy na jej dokumentacji medycznej. Wyznała ze śmiechem, że też była kierowana na badanie, a nawet na prześwietlenie, ale obie panie nie miały wówczas pojęcia, że zostaną rodziną. Natomiast ze smutkiem stwierdziła, że jako teściowa i synowa miały za mało czasu na wzajemne poznanie, bo tylko cztery lata. Gdy pytałam o wspólne święta, w odpowiedzi usłyszałam, że teściowa zawsze była zabiegana i zapracowana, gdyż właśnie podczas świąt pełniła dyżury w pogotowiu. Tak jak szybko żyła, tak szybko i nagle w wieku 61 lat zmarła, pozostawiając wiele niedokończonych spraw i rodzinny żal, że za szybko odeszła.

Zaświadczenie potwierdzające kwalifikacje Reginy Puszko do wykonywania zawodu felczera

Rodzina pani Reginy Puszko na moją prośbę zgodziła się na upublicznienie dokumentów i zdjęć. Wynika z nich, że Regina Zagórska Puszko urodziła się 2 stycznia 1935 r w miejscowości Wiłnoki na Wileńszczyźnie. W 1956 r. uzyskała dyplom felczera medycyny Instytutu Medycznego w Święcianach wydany przez Ministerstwo Zdrowia Litewskiej SRR. Do Polski z ZSRR przybyła 29 grudnia 1958 r., co potwierdza Karta repatriacyjna nr 075940. Osiedliła się w miejscowości Chruściel niedaleko Braniewa, tam pracowała w ośrodku zdrowia. Do Szczytna przybyła w 1961 r. i podjęła pracę w przychodni zdrowia przy ulicy Kościuszki, w pogotowiu oraz była też lekarzem szkolnym w ZSZ nr 1 i Zespole Szkół nr 2. Związek małżeński zawarła w 1962 r. z Marianem Puszko. Dochowała się dwóch synów: Piotra i Andrzeja. Doczekała trójki wnucząt: Joanny, Magdaleny, Moniki. Szczytno miało ostatniego w historii felczera i ten fakt godny jest przypomnienia.

Grażyna Saj-Klocek{/akeebasubs}