Komitety wyborcze „Razem dla Mieszkańców” oraz „Porozumienie Szczycieńskie”, koalicja tworzona m. in. przez PO, SLD i lokalne stowarzyszenia, zaprezentowały swoich kandydatów na radnych w nadchodzących wyborach samorządowych. O fotel burmistrza Szczytna z ich rekomendacją ubiegać się będzie Krzysztof Mańkowski. Program wyborczy, który przedstawił to prawdziwy festiwal obietnic.

Festiwal obietnic
Krzysztof Mańkowski zapewniał kilkuletnią Laurę i innych młodych mieszkańców, że ma pomysł na to jak ich zatrzymać, gdy już dorosną, w Szczytnie

W piątek w restauracji „Zacisze” odbyła się konwencja wyborcza komitetów „Razem dla Mieszkańców” oraz „Porozumienia Szczycieńskiego”. Oba ugrupowania łączy wspólny kandydat na burmistrza Szczytna. Jest nim Krzysztof Mańkowski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i prezes stowarzyszenia „Razem dla Mieszkańców”. To będzie już drugie jego podejście. Pierwsze, w 2006 roku zakończyło się niepowodzeniem. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Mimo to jego ugrupowanie w kadencjach 2006-2014 współrządziło miastem. Jeszcze wcześniej Mańkowski, jako członek SLD, współtworzył koalicje rządzącą w powiecie, pełniąc funkcję przewodniczącego rady. Dziś jest „tylko” dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i w dodatku w opozycji wobec burmistrz miasta. W przedstawionym przez niego programie nie zabrakło więc krytycznych ocen aktualnej sytuacji w mieście. - Jest tu jeszcze sporo do poprawienia – mówił kandydat, zapewniając, że wie co i przede wszystkim jak to zrobić. - Stworzę Szczytno, które stanie się prawdziwą bramą Mazur. Miasto, do którego będzie się przyjeżdżało, a nie tylko przejeżdżało, miasto, które zaoferuje młodym ludziom coś więcej niż tylko miejsce, z którego mają wyjechać – deklarował. Starszym z kolei gwarantował, że za jego rządów czekać ich tu będzie znacznie atrakcyjniejsze życie.

- Wybudujemy kompleks sportowy z prawdziwego zdarzenia, stadion z zapleczem noclegowym, basenem, lodowiskiem, kortami i skateparkiem – wyliczał kandydat na burmistrza. Dalej zapowiadał, że turystyka stanie się motorem napędowym miasta: - Rozbuduję plażę miejską, przeniesiemy schronisko dla zwierząt, wyprowadzimy parking z placu Juranda.

Na liście jego obietnic znalazły się jeszcze tanie mieszkania i działania związane z budową amfiteatru, obwodnicy i wieży ciśnień. - Problem z nią rozwiążę w ciągu jednej kadencji - zapewniał.

Podczas konwencji wyborczej komitetów popierających Krzysztofa Mańkowskiego sala w „Zaciszu” pękała w szwach. Czy przełoży się to na wynik wyborczy?

Za zwycięstwo dyrektora MOS-u w nadchodzących wyborach powinni trzymać kciuki policjanci. Ma bowiem ulżyć w ich obowiązkach. - Wyrzucę z naszych ulic przejawy jakichkolwiek agresji i wandalizmu – zapowiadał kandydat.

Do swojego wyborczego show Mańkowski zaprosił kilkuletnią Laurę. Po to, by symbolicznie zapewnić młodych ludzi, że ma pomysł na to jak zatrzymać ich w Szczytnie, by jak dorosną nie wyjeżdżali stąd w poszukiwaniu lepszego życia. Służyć temu będzie specjalny bonus osiedleniowy.

Na koniec zdradził jak i gdzie będzie zdobywał środki na realizację swoich ambitnych planów. - Za pieniędzmi się jeździ - tłumaczył. - Nie będę burmistrzem z wieży ratuszowej. Moim miejscem pracy będzie samochód służbowy, narzędziem - telefon komórkowy, a do tego wykorzystam osobiste kontakty międzyludzkie – ujawnił przybyłym kandydatom i sympatykom komitetów „Porozumienia Szczycieńskiego” oraz „Razem dla Mieszkańców” ich lider i kandydat na burmistrza Szczytna.

(o){/akeebasubs}