Za nami pierwsza edycja Festiwalu Chleba w Wielbarku. Impreza, będąca formą podziękowania rolnikom za ich codzienną pracę, cieszyła się dużym zainteresowaniem, co dobrze wróży na przyszłość, bo od tego burmistrz Jerzy Szczepanek uzależniał jej kontynuację. Jednym z głównych punktów programu był konkurs kulinarny „Chleb jak za dawnych lat”, który wygrała Danuta Murach z Łatanej Wielkiej.
PODZIĘKOWALI ROLNIKOM
W minioną niedzielę w Wielbarku po raz pierwszy odbył się Festiwal Chleba. Jak tłumaczył licznie przybyłym gościom i mieszkańcom burmistrz Jerzy Szczepanek, inspiracją do jego organizacji było Święto Chleba organizowane przed pandemią przez Koło Gospodyń Wiejskich w Kucborku, a także sentyment z dawnych lat do niezapomnianego smaku wypieków naszych babć.
Impreza była także formą podziękowania rolnikom za ich codzienny trud. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Następnie ogłoszono wyniki konkursu plastycznego dla dzieci na plakat promujący Festiwal Chleba. W kategorii klas I – III zwyciężyła Joanna Banaszek, klas IV – V – Alicja Kucińska, a klas VI VII – Monika Gładys.
CHLEBY JAK ZA DAWNYCH LAT
Głównym punktem programu był konkurs kulinarny „Chleb jak za dawnych lat”. Mogły w nim uczestniczyć osoby indywidualne, stowarzyszenia, koła gospodyń oraz sołectwa z terenu gminy Wielbark. Do rywalizacji zgłoszono sześć wypieków, które oceniało jury w składzie Michał Denesiuk, Patryk Plombon i Gabriela Stolarowicz. Jak przyznawali, zadanie nie było łatwe. Jurorzy brali pod uwagę przede wszystkim smak chlebów, związek z tradycją, prezentację, kształt i formę oraz cechy fizyczne. Wyróżnienie otrzymało sołectwo Stachy za chleb pszenno – żytni na zakwasie. Trzecie miejsce przypadło Aleksandrze Sieczce, która upiekła chleb pszenno – żytni na zakwasie i drożdżach, drugie – sołectwu Kucbork za chleb na zakwasie buraczanym i żytnim. Zwyciężczynią kulinarnych zmagań została Danuta Murach. Jurorów zachwyciła chlebem żytnim na zakwasie z ziarnami. Ciekawostkę stanowi to, że oprócz wody dodała do niego również mleko.
SEKRET PRZEPISU TEŚCIOWEJ
Pani Danuta jest mieszkanką Łatanej Wielkiej. W jej rodzinie chleb piekły mama i teściowa. Jak nam przyznała, sama bazuje na przepisie teściowej. Do wyrobu zwycięskiego wypieku potrzeba 2 kg zakwasu oraz aż 7,5 kg mąki. - Z tego powstaje piętnaście blaszek chleba – mówi pani Danuta, zapewniając, że na pyszne bochenki ma w domu duży popyt, bo jej rodzina liczy sześć osób. Zwyciężczyni konkursu przyznaje, że bardzo rzadko kupuje chleb w sklepie. - Tylko jak zabraknie nam go w domu, lub coś mi wypadnie i nie mam czasu go upiec. Mąż mówi, że ten ze sklepu da się zjeść, ale on się nim nie naje – śmieje się pani Danuta. Mężatką jest od 35 lat i przez cały ten czas sama piecze chleb. Zajmuje jej to nawet pół dnia. Wypieki pani Danuty swój smak i oryginalność zawdzięczają także temu, że powstają w tradycyjnym piecu kaflowym opalanym drewnem.
DOBRA WRÓŻBA NA PRZYSZŁOŚĆ
Pierwsza edycja Festiwalu Chleba cieszyła się dużym zainteresowaniem, a to dobrze wróży jej na przyszłość. Od frekwencji burmistrz Jerzy Szczepanek uzależniał jej kontynuację, a ta dopisała. Uczestnicy mieli okazję spróbować specjałów serwowanych na stoiskach sołectw, kół gospodyń oraz Koła Łowieckiego „Ostoja”. Jedną z atrakcji były również warsztaty wypiekania swojskiego chleba. Ci, którzy już dobrze podjedli, mogli spalić kalorie, tańcząc przy muzyce zespołów Mazur, Kurpś i Dziewcoki, Czułe Echo i Top Girls. Tym, którym było jeszcze mało pląsów, przygrywał DJ Przemysław Oleszkiewicz.
(ew)
