Na półfinale biegu na 200 metrów i eliminacjach sztafety 4x100 m zakończył swój udział w mistrzostwach Europy Dominik Smosarski.
Nie powiódł się start Dominikowi Smosarskiemu z GWARDII Szczytno na mistrzostwach Europy do lat 20 we Włoszech. W swojej koronnej konkurencji, biegu na 200 m uzyskał w eliminacjach 21,34. W półfinale było już gorzej. Czas 21,46 nie pozwolił mu awansować do finału, a zadecydowały o tym tysięczne sekundy.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Nie wiem co zawiodło, sądziłem, że jestem dobrze przygotowany do zawodów – mówi Dominik. Nie kryje rozczarowania, bo w swoich rachubach zakładał walkę o medal. Jego trener Ireneusz Bukowiecki uważa, że Dominik „zapłacił frycowe”. - Za bardzo chciał uzyskać dobry wynik i się usztywnił na pierwszym wirażu. Końcówkę miał już dobrą, ale nie był już w stanie odrobić straty. Trener przywołuje znane powiedzenie „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. - Na takich imprezach młody zawodnik pobiera nauki. Konrad na swoich pierwszych mistrzostwach świata w Doniecku, gdzie był faworytem, zajął dopiero piąte miejsce.
Sprinter GWARDII Szczytno pobiegł także w na ostatniej zmianie sztafety 4x100metrów. Niestety reprezentacja Polski zakończyła swój udział już w eliminacjach. Dramat rozegrał się na trzeciej zmianie. Przejmujący pałeczkę zawodnik wystartował zbyt szybko i w pewnym momencie, aby nie przekroczyć strefy, musiał się zatrzymać. W tym momencie rywale byli już daleko z przodu. - Na czwartej zmianie do najbliższego rywala miałem 20 metrów. Pobiegłem dobrze, ale strata była zbyt duża – mówi Dominik. Teraz będzie miał wreszcie trochę czasu na odpoczynek. Najbliższy start planuje 15 sierpnia na Memoriale Kamili Skolimowskiej.
(o){/akeebasubs}
