W poniedziałek na jednej z posesji w Gromie wylądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przyleciał po mieszkańca, który z podejrzeniem udaru miał być przetransportowany do szpitala w Olsztynie. Maszyna nie mogła jednak ruszyć z miejsca, bo w śmigło wkręciła się folia. Chorego musiała zabrać karetka.

Folia uziemiła helikopter
Uziemiony helikopter jeszcze we wtorek znajdował się na posesji pilnowany przez ochroniarza

Niecodzienne, a zarazem dramatyczne wydarzenie miało miejsce w miniony poniedziałek w Gromie. Odśnieżający ciągnikiem drogę rolnik nagle zasłabł. W kabinie pojazdu znaleźli go dwaj mężczyźni chcący kupić od niego cielaki. Natychmiast zaalarmowali żonę rolnika i wezwali pogotowie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}- Karetka ze Szczytna przyjechała bardzo szybko, już po około 10 minutach – relacjonuje małżonka chorego. Chwali też profesjonalizm ratowników, którzy po wykonaniu podstawowych badań zdecydowali, że konieczne jest wezwanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Olsztyna. Podejrzewali, że pacjent może mieć udar, a w tym przypadku o jego losie rozstrzygają godziny. Wezwany na miejsce helikopter wylądował, ale wystartować już nie mógł . - Między śmigło dostała się folia – wyjaśnia żona chorego. W tej sytuacji mężczyznę do szpitala zabrano karetką. Trafił na oddział neurologiczny, gdzie przechodzi badania. - Teraz ma się dobrze, jest przytomny, ale sytuacja była krytyczna – przyznaje kobieta, dodając, że mąż wcześniej nie narzekał na zdrowie.

Uziemiony helikopter jeszcze we wtorek znajdował się na posesji pilnowany przez ochroniarzy. Jak tłumaczyła nam gospodyni, czekano na serwis, który miał sprawdzić, czy maszyna jest już sprawna.

(ew){/akeebasubs}