W poprzedniej części opisałem błędy, przez które powstały problemy z ulicą Powstańców Warszawy.

Choć właściciele posesji od początku zgłaszali urzędnikom swoje uwagi, to nie zostały one uwzględnione. Na zdjęciu spotkanie mieszkańców ul. Powstańców Warszawy z naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzyną Hrybek – Dudek (z prawej)

Pierwszy błąd: nieuzgodnienie rozwiązań z właścicielami posesji na etapie projektowania. Drugi błąd: nierozpoznanie potrzeb i interesów mieszkańców. Emocje nie opadają, a świadectwem tego jest już 29 komentarzy zamieszczonych w wersji internetowej „KM”, które wnikliwie przeczytałem. Komentator „mol” zasugerował, abym zapoznał się z dokumentacją projektową ulicy, co też uczyniłem. Okazało się, że wyeliminowanie pierwszego błędu, tj. uzgodnienie na etapie projektowania rozwiązań z właścicielami posesji było niewykonalne. Dlatego, że nie byłoby co pokazywać do uzgadniania. Wyszło na jaw, że projekt budowlany nie posiada przekrojów poprzecznych (profili) w osi zjazdów oraz rzędnych projektowanych w osi bram i furtek. Więcej, projekt nie ma żadnych przekrojów poprzecznych, czyli ważnego składnika części rysunkowej, każdego dobrze opracowanego projektu drogi - ulicy, a ukazującego zmiany w ukształtowaniu terenu. Niewtajemniczonych informuję, że projekt budowlany składa się z dwóch części: planu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno – budowlanego. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego część rysunkowa projektu zagospodarowania terenu powinna określać m.in. (cytat): „ukształtowanie terenu, z oznaczeniem zmian w stosunku do stanu istniejącego, … charakterystyczne rzędne i przekroje pionowe terenu”. Natomiast projekt architektoniczno – budowlany w części rysunkowej powinien przedstawiać m.in. (cytat): „profile przeprowadzone w charakterystycznych miejscach obiektu budowlanego, konieczne do przedstawienia: a) układu funkcjonalno-przestrzennego obiektu budowlanego, b) rozwiązań budowlano-konstrukcyjnych obiektu budowlanego i jego powiązania z podłożem oraz przyległymi obiektami budowlanymi”.

Rozwiązanie wysokościowe ulicy w projekcie jest oderwane od istniejącego ukształtowania terenu, czego dowiódł efekt wykonanych robót. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Jest to następstwo projektowania niezgodnego z dobrymi praktykami projektowania dróg – ulic i w sprzeczności z obowiązującymi przepisami. Z powyższego wynika, że projekt posiada bardzo poważne braki. W wyniku wadliwego i niekompletnego projektu budowlanego, wykonano roboty w sposób sprzeczny z wymaganiami decyzji o ustaleniu lokalizacji, w której zapisano (cytat): „projektowana inwestycja nie może powodować: … ograniczenia dostępu do drogi publicznej właścicielom sąsiednich działek”. W następstwie robót pomiędzy ulicą a przylegającymi działkami powstały uskoki rzędu kilkudziesięciu centymetrów. Tak wykonana ulica uniemożliwia obsługę bezpośredniego jej otoczenia, co jest główną funkcją ulic klasy D – dojazdowych, a taką jest ulica Powstańców Warszawy. Na chwilę obecną większość właścicieli działek ma ograniczoną dostępność do ulicy. Sytuację pogarszają uskoki na dojściach do działek zagrażające bezpieczeństwu ludzi - pieszym.

Podsumowując: projekt budowlany jest wadliwy, gdyż doprowadził do wybudowania obiektu niezgodnego ze sztuką budowlaną, wiedzą techniczną, przepisami, decyzją o ustaleniu lokalizacji.

Nie odnoszę się do zgodności robót z pozwoleniem na budowę, albowiem nie dotarłem do tego dokumentu. Inwestor zamierza rozszerzyć zakres robót na przylegające posesje, nie objęte decyzją o ustaleniu lokalizacji. Tak wynika z faktu dostarczania mieszkańcom ulicy druków oświadczeń dotyczących zgody na dostosowania posesji (cytat): „do nowo wybudowanej ulicy Powstańców Warszawy”. Tym samym inwestor przyznaje się do nieuwzględnienia rzędnych w osi bram i furtek w fazie projektowania ulicy. Czy inwestor dysponuje projektem umożliwiającym roboty na posesjach przylegających do ulicy? Nadmieniam, że decyzja o ustaleniu lokalizacji dotyczy tylko działki nr 794 obręb 4.

Pytanie: CO W ZWIĄZKU Z TYM?

Doprowadzono konflikt do sytuacji krytycznej. Rozwiązaniem może być tylko usunięcie faktycznych jego przyczyn. Pierwszym krokiem powinno być wstrzymanie robót z powodów: a) wadliwego projektu, co doprowadziło do wybudowania obiektu niezgodnego ze sztuką budowlaną, wiedzą techniczną, przepisami, decyzją o ustaleniu lokalizacji, b) zagrożenia bezpieczeństwa ludzi, c) podjęcia działań przez inwestora, poszerzających roboty poza działkę ujętą w decyzji o ustaleniu lokalizacji. Drugim krokiem powinno być sporządzenie nowego projektu budowlanego. Ze względu na dotychczasowe emocje, wykonanie projektu powinno być konsultowane z mieszkańcami, a jego ostateczny kształt powinien uzyskać ich akceptację wyrażoną w indywidualnie sporządzonych oświadczeniach, zawierających zgodę na ewentualne wejścia z robotami na posesje, w przypadkach, gdy rzeczywiście będzie to jedyne możliwe rozwiązanie na skomunikowanie posesji z ulicą. Zgodnie z ustawą o drogach koszty robót na posesjach powinien ponieść UM, albowiem (cytuję): „w przypadku budowy lub przebudowy drogi budowa lub przebudowa zjazdów dotychczas istniejących należy do zarządcy drogi”. Trzecim krokiem powinna być rozbiórka już wykonanych prac. Czwarty i ostatni krok to przebudowa ulicy zgodnie z nowym projektem.

Dla przypomnienia: Przebudowa jest realizowana dla mieszkańców ulicy w celu lepszego skomunikowania ich posesji z siecią uliczną miasta. Dopóki oni nie będą zadowoleni z wykonanych robót, dopóty cel inwestycji nie zostanie osiągnięty.

Karty są w rękach organu nadzoru budowlanego, który zapewne po publikacjach w prasie już rozpoczął stosowne działania. Dla jasności sytuacji: nie jestem bezstronny, jestem po stronie mieszkańców, pokrzywdzonych przez wadliwie wykonaną inwestycję. Teraz ich to dotknęło, jutro może spotkać to mnie, ale także i Ciebie, jeżeli mieszkasz w Szczytnie przy ulicy kwalifikującej się do przebudowy (budowy).

Krzysztof Połukord

Od redakcji:

Autor przez wiele lat był dyrektorem oddziału PUDIZU w Szczytnie.{/akeebasubs}