Co roku w majowy weekend organizowana jest w Szczytnie wesoła wystawa zwierzaków. Przy okazji miejscowe schronisko prezentuje swoje psy, które w dużej części są potem adoptowane i ponownie pokazywane, ale tym razem przez swoich nowych właścicieli.

Gala czworonożnych ulubieńców

Wystawę, która odbyła się w przyemdekowskim amfiteatrze zorganizowało Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami i Gimnazjum nr 1. Uczniowie dodatkowo przygotowali kiermasz ze słodkościami oraz własnoręcznie malowanymi koszulkami. Pogoda dopisała, więc widzów, jak i uczestników wystawy zjawiło się wielu. Dominowały jak co roku nieduże pieski rasy york, najrozmaitszej maści. Jak rodzynek w cieście w towarzystwie szczekających czworonogów czuł się zapewne nieduży żółwik Antek. Ulubieniec Kasi Pszczółowskiej, który zadomowił się w jej pokoju pod... szafką. Innym jedynakiem był kot Fox - piękny biały okaz długowłosej rasy syberyjskiej, 9-miesięczny ulubieniec Ani Waloszek. Z kolei najmniejszym pokazywanym zwierzakiem był malutki chomik Kruszynka. Jego ulubione zajęcie to wspinanie się po drucianych ścinkach swojej klatki - umiejętność tę demonstrował rozbawionej widowni.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Niemałe wrażenie wywarła na widzach Oliwia Djakowska, która zademonstrowała dwa psy - wilczury większe od niej samej, a każdy ważący ponad 40 kg. Mimo swojej wielkości, czworonogi okazały się bardzo łagodne i posłuszne dziewczynce.

W przerwach między poszczególnymi prezentacjami odbywały się konkursy dla wszystkich chętnych, głównie o psiej tematyce, a także licytacje koszulek pomalowanych własnoręcznie przez uczennice Gimnazjum nr 1. Był też pokaz zawodowej tresury oraz chwile na popisy śpiewacze, czy recytatorskie. Cały dochód z licytacji oraz ze sprzedaży słodkości i pamiątek przekazany został na rzecz schroniska „Cztery łapy”. Każdy uczestnik wesołej wystawy otrzymał drobne upominki, a główny laur za najlepszą prezentację zdobyła Wiktoria Olbryś.

Tradycyjnie, miejscowe schronisko „Cztery łapy”, pokazało swoje psy przygotowane do adopcji. Były one już zaszczepione, zbadane przez weterynarza i można je było brać od razu do domu.

Marek J.Plitt

{/akeebasubs}