Jazda samochodem często niesie szereg nieoczekiwanych sytuacji.
W środę rano w Dębówku na odcinku drogi krajowej nr 57 doszło do groźnego wypadku z udziałem trzech pojazdów.
Sezon turystyczny pomału zmierza ku końcowi, ale wciąż jeszcze trwa. Tego lata wyjątkowo dużo gości zwiedza szczycieńskie muzeum, a także wieżę widokową ratusza.
Miasto nasze pięknie ulokowało się między dwoma jeziorami, nad którymi wiodą malownicze szlaki pieszo-rowerowe.
Jakiś czas temu czytałem artykuł poświęcony wyrażeniu „źle mi”.
Wielki pożar w Łupowie. Ogień zniszczył siedem budynków w trzech sąsiadujących ze sobą gospodarstwach. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście godzin.
W sobotę 15 sierpnia szczycieńscy policjanci otrzymali nietypowe zgłoszenie.
Ponad 30 pątników pobłogosławionych przez księdza Andrzeja Preussa wyruszyło 15 sierpnia spod kościoła pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP w Szczytnie do Groty Matki Bożej Różańcowej w Linowie. Ta niezwykła, trwająca od 16 lat tradycja gromadzi w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Pany wiernych, którzy podczas pielgrzymki śpiewem i modlitwą dają świadectwo swojej wiary.
W jednym z ostatnich numerów tygodnika „Polityka” znalazłem artykuł na temat dopalaczy. Dowiedziałem się z niego, że w tym roku w Polsce zmarło sześciu młodych ludzi po zażyciu preparatu o nazwie ,,mocarz”. Wywołało to ogromne poruszenie w społeczeństwie. Mówiono o tym w serwisach informacyjnych, pisały o tym gazety, Pani Premier zabrała głos, policja zaczęła aresztowania wśród sprzedawców tych specyfików, a posłowie uchwalili prawo pozwalające na jeszcze skuteczniejszą walkę z tym problemem. W artykule w „Polityce” znalazłem jednak jeszcze jedną wstrząsającą informację. Każdego roku w Polsce umiera 60 tys. ludzi z powodu alkoholu. I są to śmierci, które nie wywołują tak wielkiego poruszenia, przyzwyczailiśmy się do nich. A przecież każda taka śmierć jest tragedią osoby uzależnionej i jej bliskich.
W piątek 14 sierpnia wieczorem policjanci ruchu drogowego patrolujący teren gminy Rozogi, w jednej z miejscowości zauważyli ruszające z piskiem opon volvo.
Tegoroczne lato zapowiada się wyjątkowo tragicznie pod względem liczby utonięć. W miniony weekend woda zabrała kolejne życie. W Warchałach utonął 23-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego.
Przed tygodniem sięgnąłem ponownie do tematu, o którym pisałem przed siedmiu laty. Dzisiaj także zamierzam, na skutek nowych okoliczności, rozwinąć wątek felietonu napisanego we wrześniu roku 2013. Pisałem wówczas o światowej sławy artyście Janie Lebensteinie i jego związkach ze Szczytnem.
W poprzednim numerze „Kurka” opisywaliśmy niebezpieczne zarośla krzewiące się tuż przy wjeździe do Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Korpelach.
W minionych latach miasto wzbraniało się przed postawieniem kurtyn wodnych. Jednak od dwóch lat są one już trwałym elementem małej miejskiej infrastruktury.
W nocy z soboty na niedzielę 9 sierpnia w Burdągu wybuchł pożar papierów nagromadzonych przed budynkiem mieszkalnym.
W minionym tygodniu przyszła do mojego gabinetu po raz kolejny Pani Jadwiga. Odczuwała silne bóle brzucha. Leki, które jej wypisałem nie przynosiły poprawy, więc pacjentka wracała do mnie wielokrotnie prosząc o pomoc.
Skąd taki tytuł? Piszę felietony dla „Kurka Mazurskiego” od prawie ośmiu lat. To kawał czasu. Dzieci, które urodziły się w tym roku co moja pisanina, chodzą już do szkoły. Kto zatem pamięta o czym, lub o kim opowiadałem na przykład w marcu, w roku 2008?
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.