Miłośnicy nocnych wyścigów organizowanych na terenie Szczytna nie skorzystali z okazji, by spróbować swoich sił w legalnych zawodach odbywających się w niedzielę w Szymanach, co wytknął im w trakcie imprezy komendant powiatowy policji insp. Radosław Drach. Szef szczycieńskiej policji zapewnia, że środowisko to jest dobrze znane mundurowym i na bieżąco monitorowane.

Gdzie ci bohaterowie od bączków?
Amatorzy kręcenia „bączków” mogli wykazać się w Super Sprincie, ale z tej okazji nie skorzystali

W niedzielnym Super Sprincie odbywającym się w niedzielę przy lotnisku w Szymanach, nie wzięli udziału kierowcy uczestniczący w weekendowych, nielegalnych wyścigach odbywających się na terenie Szczytna. Na fakt ten zwrócił uwagę jeden z organizatorów wydarzenia, komendant powiatowy policji insp. Radosław Drach, prywatnie miłośnik sportów motorowych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Niektórzy przyjechali tam chyba tylko popatrzeć, zamiast pokazać, co potrafią – komentuje szef szczycieńskiej policji. Zapowiada, że impreza będzie kontynuowana, być może nawet w rozszerzonej formule. - Jest wstępna deklaracja ze strony pana wójta, aby trzecią edycję rozwinąć tak, by zawody odbywały się jednocześnie w dwóch miejscach – zdradza komendant. Skąd wie, że w niedzielnych zawodach nie wzięli udziału miłośnicy nielegalnych wyścigów? - Mamy to środowisko doskonale rozpoznane. Grupy te działają na forach internetowych, które na bieżąco monitorujemy i większość z tych osób jest przez nas zidentyfikowana – odpowiada Radosław Drach. Zapewnia, że funkcjonariusze szczycieńskiej komendy w ramach każdej służby rozliczają uczestników nielegalnych wyścigów. - Gwarantuję, że jeśli chodzi o ilość zatrzymanych dowodów rejestracyjnych za stan techniczny pojazdów, jak i popełniane wykroczenia, liczby są naprawdę duże – mówi komendant. Zachęca też fanów sportów motorowych do udziału w kolejnych edycjach Super Sprintu. - Takie zawody są legalne i mają zabezpieczenie medyczne. Można tu spróbować swoich sił i pokazać co się potrafi na specjalnie przygotowanym torze, a nie drodze publicznej, gdzie w skali kraju dochodzi do wielu wypadków z udziałem młodych ludzi – podkreśla szef szczycieńskiej jednostki.

(ew){/akeebasubs}