W centrum Szczytna od kilku lat nie ma ogólnodostępnej toalety. Jej brak doskwiera zwłaszcza turystom odwiedzającym miasto w sezonie letnim. Radna Ewa Czerw podpowiada władzom lokalizację nieopodal pawilonów „Społem”.

Gdzie pójść za potrzebą?
Zdaniem radnej Ewy Czerw toaleta mogłaby powstać obok pawilonów, przy zejściu do ul. Żwirki i Wigury

Problem publicznej toalety w centrum Szczytna od lat pozostaje nierozwiązany. Jeszcze za rządów burmistrza Pawła Bielinowicza powstały w mieście dwa takie obiekty, ale czas pokazał, że nie zdały egzaminu. Jedna z zielonych „chatek” stanęła obok dawnego kina „Jurand” i funkcjonowała bardzo krótko. Druga, na pl. Juranda, była mocno krytykowana ze względu na lokalizację. Zdaniem wielu osób nie pasowała do centralnego punktu Szczytna. Poza tym często pozostawała zamknięta z powodu awarii. Wreszcie kilka lat temu domek zniknął z miejskiego krajobrazu. Jedyna publiczna toaleta znajduje się obecnie na targowicy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Jest ona położona zbyt daleko od centrum – zauważa radna Ewa Czerw. Podpowiada władzom miasta, że dobrym miejscem na usytuowanie takiego obiektu byłby teren obok pawilonów „Społem” na ul. Odrodzenia, przy zejściu na ul. Żwirki i Wigury. - Docierają do mnie sygnały od sprzedawców ze sklepów w centrum Szczytna, że turyści bardzo często do nich przychodzą i pytają o toaletę – mówi Ewa Czerw. Jak do jej propozycji odnosi się burmistrz Danuta Górska? - Będziemy to rozważać – odpowiada krótko.

(ew){/akeebasubs}