Wielu mieszkańców, którzy już dawno złożyli wnioski o wypłatę dodatków węglowych, wciąż nie doczekało się ich wypłaty. Burmistrz Mańkowski zapewnia, że to nie wina samorządu. - Czekamy na kolejne transze środków od wojewody, ale te nie spływają – tłumaczy.

Gdzie są węglowe dodatki?
Do radnego Andrzeja Dziubana zgłaszają się mieszkańcy zaniepokojeni brakiem wypłat dodatków węglowych

Temat niewypłaconych dodatków węglowych w wysokości 3 tys. zł poruszył na sesji Rady Miejskiej radny Andrzej Dziuban. Jak mówił, wielu mieszkańców, którzy już dawno złożyli wnioski o wypłatę, wciąż nie doczekało się pieniędzy. - Co chwila dostają pisma, że te operacje są przedłużone i pytają dlaczego – mówił Dziuban, dodając, że ludzie zgłaszają pretensje do obsługujących wypłatę dodatków pracowników MOPS-u o to, że niewłaściwie interpretują oni prawo w zakresie tego, komu świadczenie się należy, a komu nie. Swoich podwładnych bronił burmistrz Krzysztof Mańkowski. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Jeśli komuś dodatek się należy, to na pewno go dostatnie – zapewniał. Jak przekonywał, zwykle odmowy wypłat są zawinione przez mieszkańców. - Albo wniosek został złożony nie na to, czym dana osoba pali i trzeba robić korekty, albo te korekty wpływają po terminie – mówił włodarz, zauważając, że winni tej sytuacji nie są pracownicy MOPS-u, bo ci jedynie stosują się do obowiązujących przepisów.

Obecnie wypłata dodatków jest wstrzymana, bo miasto nie otrzymało wystarczających środków na ten cel. Ich część została już wypłacona, na resztę jak dotąd nie ma rządowych pieniędzy. - Czekamy na kolejne transze od wojewody, ale te na razie nie spływają – informował burmistrz.

(ew){/akeebasubs}