Przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz zarzuca burmistrzowi Krzysztofowi Mańkowskiemu brak spójności i konsekwencji przy realizacji miejskich inwestycji. Irytuje go to, że te, które zostały przez radnych wprowadzone do budżetu, w ogóle nie są wykonywane, bądź nieustannie zmieniają się ich koncepcje, czego przykładem jest choćby Centrum Integracji Społecznej.

Gdzie tu konsekwencja?
- Brakuje tu konsekwencji i spójności – zarzuca burmistrzowi Krzysztofowi Mańkowskiemu (z prawej) przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz, mając na myśli m.in. zawirowania związane z remontem siedziby stowarzyszeń przy ul. Pułaskiego

Na liście inwestycji zaplanowanych w tegorocznym budżecie Szczytna znalazły się m.in. budowa Centrum Integracji Społecznej oraz zagospodarowanie terenu przy ul. Nauczycielskiej. Szanse na ich realizację w tym roku są jednak zerowe. Sytuacja ta mocno irytuje przewodniczącego Rady Miejskiej Tomasza Łachacza, czemu dał wyraz podczas wtorkowego posiedzenia komisji. Szczególnie zdziwiła go przekazana przez burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego informacja, że o środki na remont budynku przy ul. Pułaskiego, w którym miałoby się mieścić centrum integracji, miasto zamierza ubiegać się w ramach kolejnej edycji Polskiego Ładu. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Szef rady nie krył zaskoczenia tą koncepcją, przypominając, że to już kolejny pomysł na przeprowadzenie tej inwestycji. - W 2019 r. wprowadziliśmy do budżetu środki na remont tego budynku, potem od tego odstąpiliśmy i pojawił się pomysł budowy od podstaw. Później usłyszeliśmy, że centrum nie powstanie w nowym miejscu, bo sceptycznie podchodzą do tego przedstawiciele organizacji pozarządowych i radni. Dziś z kolei słyszymy, że będziemy się ubiegać o środki na remont z Polskiego Ładu – mówił Łachacz, zastanawiając się, co będzie, kiedy miastu nie uda się ich pozyskać. - Brakuje tu konsekwen cji i spójności – wytykał burmistrzowi szef rady.

Jako kolejny świadczący o tym przykład podał figurujące w budżecie zagospodarowanie terenu przy ul. Nauczycielskiej. Burmistrz zrezygnował z tej inwestycji tłumacząc, że nie jest ona niezbędna mieszkańcom, a musi znaleźć środki choćby na pokrycie ponad 2 mln zł straty w gospodarce śmieciowej. - Uchwalony przez radę budżet nie jest wykonywany. Wprowadza się do niego za to inne rzeczy, np. lodowisko i na to pieniądze się znajdują – mówił Łachacz, zaznaczając jednak, że nie jest przeciwnikiem tej zimowej atrakcji. Zarzucił też Mańkowskiemu, że ten nie konsultuje z radą swoich pomysłów i zmian na liście inwestycji. - Co chwila pojawiają się nowe fakty i informacje. Jak w tej sytuacji mamy podejmować jakiekolwiek decyzje? - zastanawiał się przewodniczący.

Burmistrz Mańkowski podczas komisji nie odniósł się do jego uwag.

(ew){/akeebasubs}