W tym sezonie szczycieński sanepid nadzoruje jedno kąpielisko – na Jeziorze Domowym Dużym w Szczytnie oraz pięć miejsc wykorzystywanych do kąpieli. Podobnie jak w latach ubiegłych, najbardziej godne polecenia amatorom pluskania się w toni jest jezioro Świętajno. Zdaniem dyrektor sanepidu Grażyny Sosnowskiej w ostatnim czasie jakość wody w akwenach powiatu uległa poprawie.
Pod nadzorem sanepidu w tym sezonie turystycznym znalazło się jedno kąpielisko nad dużym jeziorem w Szczytnie oraz pięć miejsc zwyczajowo wykorzystywanych do kąpieli. Są to plaże w ośrodkach wypoczynkowych „Rusałka” i „Zacisze” (obie nad jeziorem Świętajno), „Kalwa”, „Dolomity” oraz ośrodek kolonijny w Kulce (jezioro Łęsk). Zgodnie z obowiązującym prawem wodnym, obecnie obowiązek monitorowania stanu czystości wody spoczywa na właścicielach terenu, na którym znajduje się kąpielisko. - W przypadku pogorszenia się jej jakości muszą nam to zgłaszać – tłumaczy dyrektor szczycieńskiego sanepidu Grażyna Sosnowska. Pracownicy Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej badają parametry fizyczne wody, głównie jej przejrzystość oraz parametry mikrobiologiczne.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Tradycyjnie już najbardziej godne polecenia są miejsca do kąpieli zlokalizowane nad jeziorem Świętajno. - Tam zawsze woda była bardzo przeźroczysta – zauważa Grażyna Sosnowska. Z kolei gorzej wygląda sytuacja jeziora Kalwa, gdzie woda jest średniej jakości. - Mimo to spełnia wymagane normy – zapewnia dyrektor sanepidu. Również przeprowadzone pod koniec czerwca badanie jeziora dużego w Szczytnie przyniosło pozytywny rezultat.
- Widać, że rekultywacja akwenu daje rezultaty – mówi dyrektor Sosnowska. Dodaje, że ogólnie, na przestrzeni ostatnich lat czystość wody w akwenach na terenie powiatu się poprawiła. - Wpływ na to ma na pewno gospodarka ściekowa prowadzona przez samorządy.
(kee)
{/akeebasubs}
