W tym roku nie powinno być żadnych problemów z obsadzeniem składów obwodowych komisji wyborczych. Wypłacane im diety wzrosną nawet o 75% i wyniosą od 600 zł dla „zwykłego” członka do 800 zł dla przewodniczącego komisji. Po raz pierwszy na diety będą też mogli liczyć mężowie zaufania.
Za dwa miesiące 15 października odbędą się wybory parlamentarne. Wkrótce startujące w nich ugrupowania polityczne ujawnią swoje listy kandydatów, na których zapewne znajdą się osoby z powiatu szczycieńskiego. Czy ich rola, jak w poprzednich wyborach, ograniczy się tylko do zebrania jak największej liczby głosów na listę danego ugrupowania? Czy tym razem może być inaczej? Niestety nic na to nie wskazuje. Jest jednak dobra informacja związana z wyborami.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- To gigantyczne kwoty, w porównaniu do tego, co było dotychczas. Przypuszczam, że ludzie będą się teraz przysłowiowo „pchali drzwiami i oknami” do składów poszczególnych komisji – mówi sekretarz Szczytna Lucjan Wołos. A jeszcze wiosną, jak przypomina, chodziły słuchy, że do komisji nie będzie chętnych ze względu na niskie niewaloryzowane diety.
W Szczytnie czynnych będzie 17 komisji obwodowych i 3 zamknięte (szpital, areszt, DPS). W pierwszych zasiądzie od 7 do 9 członków, w drugich od 5 -7. Łącznie może to być nawet ponad 170 osób.
W tym roku będą mieli jednak więcej liczenia. Wyborom parlamentarnym towarzyszyć będzie referendum dotyczące migrantów, które obsługiwać będzie ta sama komisja wyborcza.
Rekompensatę za swoją pracę otrzymają też mężowie zaufania. Będzie im przysługiwać dieta w wysokości 240 zł. Warunek, który muszą spełnić to obserwowanie głosowania przez co najmniej 5 godzin oraz przebiegu ustalania wyników głosowania do momentu podpisania protokołu głosowania.
(o){/akeebasubs}
