Gmina chce sprzedać należącego do niej
8-letniego gimbusa. Zdaniem wójta Grzegorza Zapadki bardziej ekonomiczne będzie wynajęcie pojazdu, bo utrzymanie własnego kosztuje samorząd około 90 tys. zł rocznie.
Gimbus będący od ośmiu lat własnością gminy Wielbark wkrótce zostanie wystawiony na sprzedaż. Samorząd planuje ogłosić przetarg na pojazd w połowie czerwca. Wójt Grzegorz Zapadka uzasadnia to tym, że utrzymywanie autobusu przestało być opłacalne. - Za ubiegły rok gmina na jego utrzymanie wydała około 90 tys. zł, a wynajęcie przy takiej samej liczbie usług to koszt ponad 70 tys. zł – mówi wójt.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jak zauważa, utrzymywanie własnego gimbusa pociąga za sobą także inne działania związane choćby z prowadzeniem administracji i różnego rodzaju rozliczeń. To bywa kłopotliwe, tym bardziej, że pojazd jest jedynym, jaki samorząd ma na stanie. Wątpliwości związane ze sprzedażą autobusu wyraża radny Ireneusz Jastrzębski.
- Jak będzie np. z wyjazdami na mecze i czy koszty rzeczywiście się zmniejszą? - zastanawia się. Wójt odpowiada, że tego typu dowozy, np. członków Klubu HDK czy na mecze i tak finansuje samorząd, ale środki na ten cel znajdują się w innych komórkach. - Nic się nie odbywa za darmo. To nie jest tak, że jak coś jest za gminne pieniądze, to nic nie kosztuje – mówi Zapadka. Gmina ogłosiła już przetarg na wyłonienie przewoźnika, który zajmie się dowozem uczniów w roku szkolnym 2012/2013.
(ew)
{/akeebasubs}
