Z myślą o zwiększeniu bezpieczeństwa na swoim terenie poszczególne samorządy wykupują od policji dodatkowe patrole. - Czy to dobry sposób na wydawanie naszych pieniędzy? – zastanawia się były wójt gminy Świętajno, radny Jerzy Fabisiak.

Gminy dają kasę na patrole

ROZOGI

Podobnie jak w latach ubiegłych także i w tym samorządy w powiecie szczycieńskim będą zlecać policji ponadnormatywne służby na ich terenie w okresie letnim. W ubiegłym tygodniu porozumienie w tej sprawie podpisali komendant powiatowy insp. Cezary Gołota i wójt gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki.

Podjęte przez obie strony zobowiązanie o zwiększeniu ilości patroli policyjnych, ma na celu przeciwdziałanie używaniu alkoholu, szczególnie przez osoby do 18. roku życia – czytamy w nadesłanym komunikacie. Policjanci, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom lokalnej społeczności, będą realizowali służby ponadnormatywne w celu m. in. wykonywania czynności profilaktycznych po ujawnieniu dysfunkcji w rodzinie, demoralizacji osób nieletnich oraz wystąpieniu ryzykownych zachowań w stanie po użyciu alkoholu. Funkcjonariusze kierowani do służby mają zwracać szczególną uwagę na przeciwdziałanie popełnianiu przestępstw i wykroczeń o charakterze chuligańskim przez osoby znajdujące się w stanie nietrzeźwości oraz naruszające porządek publiczny. Za dodatkowe patrole od 25 czerwca do 4 września, głównie podczas imprez wiejskich, gmina zapłaci policji 3 tys. zł.

ŚWIĘTAJNO

Do podpisania podobnego porozumienia przygotowuje się gmina Świętajno. W ubiegłym roku uczyniła to po raz pierwszy. Nie wszyscy radni są przekonani, że to dobry sposób na wydawanie samorządowych pieniędzy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Policja jest potrzebna i musi naszego bezpieczeństwa i porządku pilnować – mówił podczas posiedzenia komisji Rady Gminy Jerzy Fabisiak. Według jego obserwacji, policja koncentruje się jednak na kontrolach drogowych, stając np. przy „Zielonym Markecie” w Świętajnie, podczas gdy priorytetem dla niej powinna być obecność w „miejscach zwiększonego ryzyka”. - I tak właśnie będzie – zapewniała radnych wójt Alicja Kołakowska. - Po konsultacjach z dzielnicowym wskażemy policji newralgiczne punkty w gminie, np. plaże, miejsca gdzie gromadzi się młodzież – zapowiadała. W ubiegłym roku zlecenie dodatkowych patroli kosztowało samorząd ok. 6 tys. zł. Policjanci pełnili je w piątki i soboty oraz w dniach organizowania gminnych imprez. - Policjantów było widać. Udało im się w tym czasie np. zatrzymać osoby poszukiwane - rekomendowała radnym zawarcie porozumienia wójt Kołakowska.

Do pracy policji swoje uwagi miał także przewodniczący rady Sławomir Grzegorczyk. Relacjonował sytuacje, gdy mieszkańcy stawali się świadkami niebezpiecznych zdarzeń, ale nie byli w stanie o tym powiadomić policji. - Dzwoni się, dzwoni, dziesięć razy i nikt się nie odezwie, nawet dzielnicowy. Przykre, ale prawdziwe. Osobiście narażamy swoje zdrowie i życie, żeby kogoś ująć, a tak naprawdę po co to nam? - dzielił się swoimi wątpliwościami przewodniczący rady.

(o){/akeebasubs}