W pagórkowatych lasach przy szosie wiodącej nad Strugę szczycieńscy zapaleńcy finalizują budowę pierwszej w powiecie górskiej ścieżki rowerowej. Marzy im się, by ścigała się na niej Maja Włoszczowska, co wcale nie jest fantazją.

Górska ścieżka pod Szczytnem
Efektowny zjazd ze stoku na pierwszej w powiecie górskiej ścieżce rowerowej wykonuje 12-letni Tymon Trzciński

RODZINNA PASJA

Od lat istnieje w Szczytnie nieformalna grupka pasjonatów jazdy na rowerach górskich skupiona wokół Arkadiusza Trzcińskiego. Ze sprzętem do jazdy po stokach jest on związany także zawodowo, bo obecnie pracuje w dziale marketingu znanej firmy Kross z Przasnysza. W czasach, gdy ta dyscyplina sportowa dopiero raczkowała w Polsce, wraz z grupką zapaleńców jeździł po całym kraju, szukając ciekawych szlaków i biorąc udział w najrozmaitszych zawodach. Przypomnijmy, że nie bez sukcesów, o czym zresztą pisaliśmy. Dzisiaj, choć założył już własną rodzinę, pasja pozostała i rowerową jazdę górską uprawia nadal, wraz z żoną i dziećmi.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

- W Polsce ścieżki do jazdy górskiej powstały głównie w południowych częściach kraju. Na Mazurach czy w centrum ich brakuje - tłumaczy Arkadiusz Trzciński. Dlatego wraz z rodziną i podobnymi mu pasjonatami co roku odwiedza okolice Głuchołazów, by pojeździć po tamtejszych „Złotych Ścieżkach”. Te nowo powstałe szklaki rowerowe cechują się różnym stopniem trudności, więc mogą z nich korzystać nie tylko dorośli, ale i dzieci. Jeden z nich zaczyna się w Czarnej Wodzie, małej miejscowości, gdzie można, ale nie ma takiego obowiązku, kupić za symboliczne kilka złotych pamiątkowe opaski na kierownicę roweru. Tak zebrane pieniądze przeznacza się potem na utrzymanie szlaku. Co ciekawe, podczas podsumowania ubiegłego sezonu okazało się, że sprzedano ich przeszło 40 tysięcy. Znaczy to, że co najmniej tylu rowerzystów przewinęło się przez osadę, liczącą zaledwie 300 mieszkańców. - Górska ścieżka rowerowa może być nie tylko atrakcją dla pasjonatów, ale i ogromną promocją danej miejscowości – zauważa pan Arkadiusz.

Dlatego też postanowił w końcu wcielić w czyn chodzący mu po głowie już od kilku lat pomysł na budowę górskiej ścieżki rowerowej w okolicach Szczytna.

OD POMYSŁU DO CZYNU

Wybór padł na pagórkowate tereny leśne położone przy szosie wiodącej nad Strugę. Pan Arkadiusz zwrócił się więc z pomysłem do Nadleśnictwa Szczytno, które zainteresowało się projektem i go zaakceptowało. Wciągnął jeszcze do współpracy Starostwo Powiatowe, które wzięło na siebie sprawy organizacyjno-papierkowe.

Gdy w minioną sobotę „Kurek” pojawił się na pierwszej w powiecie ścieżce do rowerowej jazdy górskiej, ta już była praktycznie gotowa. Jak nam wyjaśniali jej budowniczowie, różni się ona znacznie od zwykłej trasy rowerowej. Jazda odbywa się tylko w jedną stronę, jak każą reguły jest wąska i nie ma na niej praktycznie odcinków prostych. Są tylko same zakręty oraz hopki i nie dopuszcza się na niej ruchu pieszego. Liczy 6 kilometrów długości i wiedzie do granicy lasów administrowanych przez Nadleśnictwo Szczytno. Brakuje tylko oznakowania, które powinno być gotowe do lata. Wtedy też planowane jest uroczyste otwarcie szlaku połączone z zawodami – indywidualną jazdą na czas.

Ścieżka została tak zaprojektowana, żeby mogły z niej korzystać zarówno osoby zaawansowane w jeździe górskiej, jak i początkujący amatorzy, w tym dzieci.

KOLARSKIE SŁAWY

Choć ścieżka nie została jeszcze oficjalnie otwarta, w światku pasjonatów jazdy górskiej już rozeszły się o niej wieści.

- Kilka dni temu widziałem na niej rowerzystów z Olsztyna i Warszawy – nie ukrywa zadowolenia Arkadiusz Trzciński. Jak wspomnieliśmy pracuje on w dziale marketingu firmy Kross z Przasnysza, która prowadzi znakomity kolarski zespól Kross Racing Team z takimi sławami jak Maja Włoszczowska czy Bartłomiej Wawak. Arkadiusz Trzciński obiecuje nam, że będzie się starał, aby te gwiazdy pojawiły się na rowerowej górskiej ścieżce pod Szczytnem.

Dodajmy jeszcze, że grupka zapaleńców nie zamierza osiąść na laurach i już planuje przedłużenie ścieżki do miejscowości Janowo.

Marek J.Plitt{/akeebasubs}