W minioną sobotę grupa przedszkolaków z Jedwabna wybierała się na wycieczkę do warszawskiego ogrodu zoologicznego. Zanim jednak wyruszyli w drogę, uwagę rodziców zwrócił autobus, który miał zabrać dzieci. Wezwani na miejsce policjanci potwierdzili, że pojazd miał kilka usterek technicznych.

Gruchot miał zabrać dzieci na wycieczkę
Kontrola wykazała, że autobus miał usterki techniczne, a jego dowód rejestracyjny został dwa lata temu zatrzymany. Zdjęcie jest ilustracją tekstu

W sobotę 18 maja przedszkolaki z Jedwabna miały jechać na wycieczkę do warszawskiego zoo w ramach realizowanego przez placówkę projektu. W tym celu jego koordynator wynajął autobus u jednego z lokalnych przewoźników. Stan pojazdu zwrócił jednak uwagę rodziców, którzy poprosili policjantów ze Szczytna o jego skontrolowanie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W trakcie prowadzonych przez funkcjonariuszy czynności okazało się, że autobus ma kilka usterek technicznych, m.in. układu hamulcowego oraz wskaźnika ostrzegawczego niskiego ciśnienia. Po sprawdzeniu danych samochodu w systemach policyjnych wyszło na jaw, że jego dowód rejestracyjny w 2017 r. został zatrzymany z powodu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W związku z tym policjanci nie dopuścili go do dalszej jazdy. Dzieci, z dwugodzinnym opóźnieniem, wyruszyły na wycieczkę podstawionym na miejsce sprawnym autokarem. Nie obyło się przy tym jednak bez zgrzytu.

Jak relacjonuje wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak, dyrektor szkoły, w której funkcjonuje oddział przedszkolny, zadzwonił do przewoźnika, aby ten jak najszybciej podstawił inny pojazd. - Doszło wtedy między panami do ostrej wymiany zdań. Przewoźnik nakrzyczał na dyrektora i zasugerował, że szybko wyśle niesprawny pojazd do Szczytna na badania techniczne, by można było nim jechać do Warszawy – relacjonuje wójt. Na szczęście stanowcza reakcja policji spowodowała, że pojazd z usterkami został w Jedwabnie. Okazuje się, że przewoźnik słynie z wątpliwej jakości autobusów. Przed laty świadczył usługi związane z transportem dzieci do szkół. - Bardzo dziękuję rodzicom za ich czujność. Cieszę się, że tak zareagowali – mówi Ambroziak.

(ew){/akeebasubs}