W minioną sobotę grupa przedszkolaków z Jedwabna wybierała się na wycieczkę do warszawskiego ogrodu zoologicznego. Zanim jednak wyruszyli w drogę, uwagę rodziców zwrócił autobus, który miał zabrać dzieci. Wezwani na miejsce policjanci potwierdzili, że pojazd miał kilka usterek technicznych.
W sobotę 18 maja przedszkolaki z Jedwabna miały jechać na wycieczkę do warszawskiego zoo w ramach realizowanego przez placówkę projektu. W tym celu jego koordynator wynajął autobus u jednego z lokalnych przewoźników. Stan pojazdu zwrócił jednak uwagę rodziców, którzy poprosili policjantów ze Szczytna o jego skontrolowanie.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jak relacjonuje wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak, dyrektor szkoły, w której funkcjonuje oddział przedszkolny, zadzwonił do przewoźnika, aby ten jak najszybciej podstawił inny pojazd. - Doszło wtedy między panami do ostrej wymiany zdań. Przewoźnik nakrzyczał na dyrektora i zasugerował, że szybko wyśle niesprawny pojazd do Szczytna na badania techniczne, by można było nim jechać do Warszawy – relacjonuje wójt. Na szczęście stanowcza reakcja policji spowodowała, że pojazd z usterkami został w Jedwabnie. Okazuje się, że przewoźnik słynie z wątpliwej jakości autobusów. Przed laty świadczył usługi związane z transportem dzieci do szkół. - Bardzo dziękuję rodzicom za ich czujność. Cieszę się, że tak zareagowali – mówi Ambroziak.
(ew){/akeebasubs}
