Okazałe zwycięstwo Błękitnych * Fatalny występ lidera ze Szczytna* Wstydliwa porażka GKS-u* Wysokie wygrane Wałpuszy i Omulwi* Przed Perkunem mecz na szczycie
LIGA OKRĘGOWA
26. kolejka
Błękitni Pasym – Wilczek Wilkowo 3:0 (1:0)
1:0 – Emil Chełstowski (18.), 2:0 – Kamil Kępka (81.), 3:0 - Gabriel Sachajczuk (85.)
Błękitni: Brzozowski, Chełstowski (63. Żubrowski), Mikulak, Stańczak, Świercz, Dobrzyński, Młotkowski, Król (75. Zink), Kępka (82. Tumanowicz ), Kulesik, Sachajczuk.
Wilczek nie jest dla pasymian wygodnym przeciwnikiem. Wystarczy wspomnieć, że zespół z Wilkowa był jedną z dwóch drużyn, która pokonała Błękitnych w bardzo udanej przecież rundzie jesiennej. Teraz podopieczni Kamila Kępki zrewanżowali się rywalowi, zatarli ponadto nie najlepsze wrażenia po wysokiej przegranej z Warmią w Olsztynie.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Szybko zdobyty gol bardzo nam pomógł, dał trochę luzu – mówi o spotkaniu grający trener pasymian Kamil Kępka. - Wynik nie do końca oddaje to, co było na boisku. To był taki trochę dziwny mecz. Oni wbrew pozorom grali bardzo dobrze. My byliśmy skuteczniejsi.
Goście przy stanie 1:0 dla Błękitnych mieli wymarzoną okazję do doprowadzenia do remisu, ale jej nie wykorzystali. Nawet po bramce Kępki, zdobytej po solowej akcji, Wilczek mógł pokusić się o gola kontaktowego. Wątpliwości rozwiał dopiero Sachajczuk, który dośrodkowanie Dobrzyńskiego zamienił efektownym strzałem na trzecią bramkę.Celem trenera pasymian jest spokojne dokończenie sezonu. Jego zespół boryka się z kontuzjami, które niekiedy umożliwiają piłkarzom grę tylko na pół gwizdka, a niekiedy – jak w przypadku niedawnego urazu Sokołowskiego – wyłączają zawodnika na długie miesiące.
Śniardwy Orzysz – Warmia Olsztyn 1:3, LKS Różnowo – MKS Jeziorany 1:2, Rona 03 Ełk – Orlęta Reszel 3:0, Vęgoria Węgorzewo – Czarni Olecko 0:0, MKS Korsze – Żagiel Piecki 0:0, Mazur Ełk – Victoria Bartoszyce 3:0, Mazur Pisz – Łyna Sępopol 4:0. Mecz zaległy z 19. kolejki: LKS Różnowo – Vęgoria Węgorzewo 1:2.
KLASA A
22. kolejka
Wałpusza 07 Jesionowiec - Tempo Ramsowo Wipsowo 5:0 (0:0)
Bramki dla Wałpuszy: Daniel Gołaszewski (54., 64.), Daniel Gleba (61.), Jakub Krupiński (77., 85.)
Wałpusza 07: Sygnowski (66. Kowalewski), Rafałowicz (78. D. Krupiński), A. Bagiński, Drężek (78. M. Bagiński), Nowakowski (52. M. Lech), Olender, Jabłonowski (80. J. Gut), Borowski, J. Krupiński, Gołaszewski (66. Orzoł) , Gleba (80. Ł. Gut).
W pierwszej połowie Wałpusza miała swoje sytuacje, ale bramkarz Tempa zachowywał czyste konto. Dość szybko po zmianie stron do siatki trafił doświadczony Gołaszewski i worek z bramkami się rozwiązał.
Gwardia Szczytno – GKS Stawiguda 0:3 (0:1)
Gwardia: Skrajny, Woźniak (72. Jodełka), Poździak, Ł. Krajza (85. Romanov), Murawski (48. Kozicki), Ciebień, Miłek, Kwiecień, Balcerzak (71. Kowalczyk), R. Krajza , Wnuk (83. Siurnicki).
W meczu na szczycie Gwardia zawiodła na całej linii i rozegrała najsłabszy mecz w sezonie. Swojego rozczarowania nie kryje trener Mariusz Korczakowski. – Zagraliśmy bardzo słabo. Pierwsza połowa to katastrofa – stwierdza bez ogródek. - To był najgorszy mecz, od kiedy prowadzę Szczytno. Może się nie wstrzeliłem z taktyką. Wystąpiliśmy po raz pierwszy na wiosnę z czwórką obrońców – szkoleniowiec próbuje doszukiwać się przyczyn porażki. Wspomina przy tym o problemach kadrowych. Podopiecznym trenera Korczakowskiego nie wychodziło niemal nic – od wyprowadzania piłki spod własnej bramki po konstruowanie w miarę składnych akcji. Prób strzeleckich było jak na lekarstwo. Od pierwszych minut inicjatywę przejęła drużyna ze Stawigudy, która umiejętnym pressingiem i szybkością rozgrywania piłki zupełnie zdominowała szczytnian. Lider po raz pierwszy w tym sezonie nie wygrał u siebie i przerwał jednocześnie serię meczów (rozpoczętą na inaugurację) ze zdobywaną co najmniej jedną bramką. Przewaga nad GKS-em skurczyła się z niedawnych dziewięciu do zaledwie czterech punktów.
Burza Słupy - GKS Szczytno 5:1 (3:1)
Bramka dla GKS-u: Kamil Rutkowski (21.)
GKS: Skrzypczak, Taradejna, M. Gut, Wieczorek, Szczęsny, Szpakowski, Kuchna, Rutkowski, Elsner (70. Stepnowski), Mirota (55. J. Sosnowski), Sokołowski.
Podopieczni Pawła Pietrzaka pojechali na mecz z bardzo krótką ławką rezerwowych, bez kilku podstawowych zawodników, ale i tak wynik jest lekko szokujący. Miejscowi wprawdzie szybko objęli prowadzenie, jednak po kilku minutach wyrównał Rutkowski i można było się spodziewać, że goście przejmą inicjatywę. Nic z tych rzeczy. Szczytnianie w kolejnych fragmentach meczu grali zdecydowanie poniżej swoich możliwości i ponieśli klęskę.
Omulew Wielbark – KS Łęgajny 5:1 (2:0)
Bramki dla Omulwi: Mateusz Tabaka (14.), Mateusz Cieślik (23.-k.), samob. – (79.), Kamil Krasecki (80.), Dariusz Kołakowski (90.)
Omulew: Gwiazda (80. Piątek), A. Cieślik, K. Kołakowski (46. Janowski), Gąsiewski, Ambroziak (80. Szlaga) , D. Kołakowski, Domżalski, Krasecki (85. Trzciński), Tabaka (87. Olender), Musioł (67. Raniecki) M. Abramczyk.
Wiosna dla Omulwi jest niezbyt udana, co nie znaczy, że podopieczni Marcina Wilgi nie potrafią odnosić efektownych zwycięstw. Gospodarze szybko objęli dwubramkowe prowadzenie, co uśpiło nieco ich czujność. Przyjezdni zdobyli bramkę kontaktową z rzutu karnego, ale końcówka należała zdecydowanie do wielbarczan. Efektowne zwycięstwo przypieczętował tuż przed ostatnim gwizdkiem D. Kołakowski, który popisał się silnym uderzeniem z dystansu. - Zagraliśmy dobry mecz – podsumowuje trener Wilga – Łęgajny w pierwszej połowie fajnie się broniły, potem opadły z sił.
KS 2010 Wrzesina – Fortuna Gągławki 5:1, GKS Gietrzwałd Unieszewo – GLKS Jonkowo 4:1, Błękitni Stary Olsztyn – Senior Świątki 0:2.
KLASA B
18. kolejka
Perkun Orżyny – Szansa Reszel 7:1 (2:1)
Bramki dla Perkuna: Arkadiusz Żebrowski (13.), Bartosz Laskowski (44.) , Dominik Olszewski (52., 80.), Tomasz Marszałek (59., 69.), Szymon Mazur (86.)
Perkun: A. Olszewski (85. Olender), B. Mazur (68. S. Mazur), M. Marszałek, Bieniasz (46. T. Marszałek, 79. Staszewski), Orłowski (70. T. Bojanowski), Kacprzak, D. Olszewski, Śledziński, Len (80. P. Bojanowski), Żebrowski, Laskowski (85. Filipiak).
Zespół Perkuna dopiero teraz zaprezentował się w roli gospodarza – dwa tygodnie wcześniej drużyna Salętu nie przyjechała do Dźwierzut. Dobrze grająca na wiosnę Szansa sprawiała problemy tylko w pierwszej połowie. Po zmianie stron Perkun ruszył do zdecydowanych ataków i goście musieli regularnie wyciągać piłkę z siatki. W sobotę mecz na szczycie – do Dźwierzut przybywają prowadzące Dajtki Olsztyn.
GKS II Szczytno – Pisa II Barczewo 1:4 (0:3)
Bramka dla GKS-u: Łukasz Szymański (57.)
GKS II: D. Osowiecki, Szymański, Brzostek, Olbryś (46. K. Osowiecki), P. Gromadzki, K.Gromadzki, Czaplicki (83. Gąsior), Kozicki (46. Rapacki), Miłek (85. Pakuła), Szydlik, Tabaka (62. Kiernozek).
Rezerwy GKS-u wciąż nie mogą się przełamać. W niedzielę nie były w stanie się przeciwstawić zespołowi z Barczewa. Goście załatwili sprawę w zasadzie już w pierwszej połowie, a na otarcie łez pozostał honorowy gol kapitana szczytnian Łukasz Szymańskiego.
Mini Soccer Academy Mrągowo – Dajtki Olsztyn 2:5, Pomarańcze Korsze – Start Kruklanki 3:0, Start Kozłowo – Warmianka Bęsia 5:1. Pauzował Salęt Boże.{/akeebasubs}
