Hałasy powodowane przeładunkiem towarów na rampie od strony ul. Kolejowej to zmora okolicznych mieszkańców – alarmuje radny Arkadiusz Myślak.

Hałasy na rampie
W miniony weekend na rampie odbywał się rozładunek kontenerów

Podczas sierpniowej sesji Rady Miejskiej radny Arkadiusz Myślak złożył interpelację w sprawie hałasów, które dają się we znaki mieszkańcom ulic Kolejowej i Narońskiego. Ich źródłem jest rampa kolejowa, na której regularnie odbywają się przeładunki różnego rodzaju towarów, w tym także węgla czy kruszywa, a w ostatni weekend – potężnych kontenerów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - To bardzo uciążliwa sytuacja. Przeładunki trwają od godzin rannych aż do wieczornych – mówił Myślak, dodając, że hałasy najbardziej są odczuwalne w okresie letnim. Mieszkańcy nie mogą w tym czasie otwierać okien, bo nieustannie dobiegają do nich denerwujące odgłosy. Radny zwrócił się do burmistrza Stefana Ochmana z pytaniem, czy jest możliwe wystąpienie do kolei o zmianę godzin przeładunków lub montaż ekranów akustycznych.

Na hałasy, tym razem powodowane przez przejeżdżające szybko tuninngowane samochody i motocykle, skarżyła się radna Beata Boczar. Według niej najgorzej jest w centrum miasta, na ul. Odrodzenia i Warszawskiej. - Młodzi ludzie robią sobie tam tor wyścigowy. To jest zatrważające – biła na alarm radna.

(ew){/akeebasubs}