CZYM JEST FILOBUTONISTYKA?

Najpopularniejszą dziedziną kolekcjonerstwa jest obecnie numizmatyka. Wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że by osiągnąć w tej dziedzinie coś poważnego, to trzeba dysponować sporymi funduszami. Szukając dla siebie tematyki kolekcjonerskiej, warto wybrać taką, która nie zrujnuje naszych finansów a jednocześnie pozwoli nam tworzyć wartościową pod względem poznawczym kolekcję, w której skład będą wchodzić również przedmioty unikatowe. Jednym z ciekawych pomysłów jest filobutonistyka, czyli kolekcjonowanie guzików.

Historia guzikami pisana
Znaleziony w pobliżu Kota guzik z munduru żołnierza armii pruskiej z końca XVIII w.

Początki zainteresowania guzikami sięgają końca XIX w., jednak prawdziwy rozwój tej dziedziny kolekcjonerskiej nastąpił pod koniec XX w. i miał związek z poszukiwaniami za pomocą wykrywaczy metali. Guziki były i są jedną z najczęściej gubionych przez ludzi rzeczy. Detektoryści na terenie Polski wykopali zapewne ich miliony, z czego większość niczym ciekawym się nie wyróżniała. Nie zawsze i nie wszędzie były one w powszechnym użyciu. Dla biednego polskiego chłopa były zbyt drogie. Za to pięknymi i bardzo starannie wykonanymi guzikami były przyozdobione ubiory pałacowej służby. Takie guziki nazywamy liberyjnymi. Znajduje się na nich herb właściciela majątku.

PAMIĄTKI Z CZASÓW NAPOLEOŃSKICH

Bardzo ciekawe guziki nosili polscy i przebywający na terenie naszego kraju obcy żołnierze. Guziki wojskowe, zwłaszcza te starsze z pierwszej połowy XIX w. są bardzo różnorodne. Można na nich zobaczyć numery pułków, narzędzia wojsk inżynieryjnych, armaty, orły i inne symbole. Jednymi z najczęściej zbieranych guzików są te zgubione przez żołnierzy armii napoleońskiej. Takie guziki dosyć często odnajduje się również w naszym powiecie. Są one namacalnymi pozstałościami po jednej z najciekawszych epok historycznych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

GUZIKI ROSYJSKIE I NIEMIECKIE

Znaleziony w Papierni koło Kucborka, zgubiony w 1807 r. guzik napoleoński 65. Pułku Piechoty

Olbrzymią różnorodnością charakteryzują się guziki armii rosyjskiej wytwarzane do 1917 r. Nawet ten sam wzór guzika był produkowany przez wielu pochodzących z różnych miast wytwórców, w tym również w Warszawie. Guziki carskie wytwarzano w licznych odmianach, czasem z różnych materiałów, złocono je lub srebrzono. Na niektórych orzeł cesarski zamiast powszechnie spotykanego wybitego w blaszce był nakładany. Guziki te są znajdowane w naszym powiecie często, głównie pomiędzy Wielbarkiem, Jedwabnem i Nidzicą, w miejscu stoczonej w sierpniu 1914 r. bitwy pod Tannenbergiem. Pochodzący z czasów I wojny światowej guzik carskiej piechoty z dwugłowym orłem odnaleziony został nawet w trakcie ostatnich prac wykopaliskowych prowadzonych na terenie szczycieńskiego zamku. Można się tylko zastanawiać, w jaki sposób on tam trafił. Jednak najczęściej, z oczywistych względów, znaleźć można u nas guziki armii niemieckiej. Mosiężne guziki z koroną noszone do końca I wojny światowej leżą dosłownie wszędzie, by je znaleźć wystarczy tylko patrzeć pod nogi. Sam kilkukrotnie natknąłem się na nie w trakcie spaceru.

MAŁA RZECZ, A CENNY ZABYTEK

Guzik carskiej piechoty. Ten wzór był produkowany w latach 1857-1917 i spotykany jest w olbrzymiej liczbie odmian. Taki właśnie guzik znaleziony został niedawno na terenie szczycieńskiego zamku

Guziki bywają źródłem ciekawej wiedzy historycznej. Dostarczają nam informacji na temat tego, jakie jednostki przebywały na danym obszarze. Niestety zazwyczaj taka wiedza pozostaje wyłącznie w głowach znalazców tych guzików. Jeszcze kilka lat temu zdarzało się, że chwalili się oni swoimi znaleziskami na specjalistycznych forach, czasem również podawali miejscowość, w której dany guzik został znaleziony. Po ostatnim zaostrzeniu prawa dotyczącego poszukiwań prowadzonych z użyciem wykrywacza metalu detektoryści stali się bardzo ostrożni i coraz rzadziej chwalą się swoimi odkryciami. Wraz z tym tracimy sporo cennej wiedzy. Pisząc o historii danej miejscowości, bardzo chętnie zilustrowałbym tekst na przykład znalezionym w niej guzikiem napoleońskim. Taką możliwość mam niestety bardzo rzadko. Być może coś w tej kwestii zmieni się wraz z uchwaleniem nowych, dotyczących amatorskich poszukiwań przepisów, nad którymi prace obecnie trwają. Dla mnie nie jest istotne czy znaleziony guzik znajdzie się w muzeum, czy w prywatnej kolekcji. Liczy się dostęp do niego i przede wszystkim związanej z nim informacji. Warto tu też dodać, że w niektórych przypadkach nawet pospolity guzik może być ważnym zabytkiem. Bez wątpienia zabytkami są guziki znajdowane w miejscach kaźni. Dla Polaków olbrzymią rangę symboliczną mają guzki znalezione w Katyniu.

W ostatnich latach coraz częściej ukazują się poświęcone guzikom książki, a nawet organizuje się na ich temat konferencje naukowe. Kolekcjonerzy tych przedmiotów skupiają się jednak przede wszystkim wokół założonej przez Roberta Bauera strony buttonarium.eu. Na stronie tej opublikowano już zdjęcia ponad 8 tysięcy guzików. Są tam również zdjęcia guzików tego samego wzoru, wytworzonych przez różnych wykonawców. Można również porównać różne wersje danego wzoru, na przykład liberyjnego guzika. Strona ta posiada również bardzo rozbudowaną wyszukiwarkę, która umożliwia odszukanie guzika na przykład na podstawie sygnatury, wytwórcy czy symbolu.

Witold Olbryś{/akeebasubs}