Wieszaki do ubrań to przedmioty z pozoru banalne. To jednocześnie jedyne przedmioty z czasów niemieckich i z niemieckimi napisami, które nadal w dużej liczbie pełnią swoją rolę. Pomimo niemieckich napisów, raczej ich w czasach PRL-u nie niszczono. Przeważała ich wartość użytkowa, poza tym były schowane w szafach.

Historia zapisana na wieszakach
Sklepy S. Mendla i R. Neumanna znajdowały się przy głównym skrzyżowaniu, przy Rynku. Na lewo od sklepu R. Neumanna funkcjonował lokal O. Markowskiego

PAMIĄTKA PO TYCH, KTÓRZY ZNIKNĘLI

Czy takie wieszaki mają wartość historyczną? Skoro można je obecnie spotkać nawet w dużych muzeach, to zdecydowanie taką wartość mają. Są to pamiątki po dawnym handlu, który wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie. Przed wojną wszyscy sprzedawcy wykorzystywali różne przedmioty, by się na nich reklamować. Napisy z nazwą sklepów pojawiały się najczęściej na pokrywkach dzwonków rowerowych, łyżkach do butów i wieszakach do ubrań. W Szczytnie do lat 30. XX wieku spora część sklepów odzieżowych należała do Żydów. Są więc te wieszaki również pamiątką po ludziach, których spotkał wyjątkowo tragiczny los i którzy z naszej części Europy zniknęli zupełnie.

HISTORIA ULICY RYNEK

Przy pomocy wieszaków można opowiedzieć może nie historię Szczytna, ale sporą część historii jego głównej ulicy zwanej przed wojną Rynkiem.

Właściciel jednego z wieszaków Otto Markowski reklamował się jako jedyny kupiec chrześcijański branży konfekcyjnej w mieście. Jego sąsiadem był Robert Neumann, do którego należał drugi co do wielkości sklep z ubraniami, a naprzeciwko Neumanna znajdował się należący również do Żyda Samuela Mendla największy sklep z konfekcją. Gdy nastały rządy nazistów, sklep Mendla przejął Karg.

ŻYDOWSKI KUPIEC

Wieszak ze sklepu Samuela Gorfinkela

Również przy Rynku (obecnie ul. Odrodzenia) działalność prowadził żydowski kupiec Samuel Gorfinkel. Urodził się on w 1868 roku. Ożenił się z Henriette z domu Feibel. Przed przeniesieniem się do Szczytna mieszkał w Działdowie. Założony w 1894 roku sklep znajdował się pod adresem ulica Rynkowa 19, w okresie międzywojennym Rynek 25 i Adolf Hitler Platz 37. Oferował wyroby z żelaza, wózki dla lalek, pralki, wyżymaczki, wanny, łyżwy, wapno i amunicję myśliwską. S. Gorfinkel handlował rowerami firmy Brennabar (1898). Po I wojnie światowej aż do jej końca był przewodniczącym zgromadzenia przedstawicieli gminy synagogalnej. S. Gorfinkel przebywał w Szczytnie jeszcze pod koniec 1938 roku. W kwietniu jego sklep prowadził już Heinrich Pikart. W 2015 roku kupiłem na giełdzie staroci w Olszynach nietypowy wieszak z jego sklepu. S. Gorfinkel zginął wraz z żoną w obozie koncentracyjnym Theresienstadt w Protektoracie Czech i Moraw. Henriette zginęła w wieku 73 lat 29 października 1942 roku, Samuel 21 lutego 1943 roku.

Po wymienionych tu przeze mnie kupcach i po wielu innych zostały nam wieszaki do ubrań. Takimi wieszakami dysponujemy nie tylko ze Szczytna, ale również z Pasymia, Wielbarka, Rozóg, Świętajna i Dźwierzut.

Gdyby ktoś z Państwa miał stare wieszaki z terenu powiatu szczycieńskiego i chciałby mi je sprzedać czy oddać, to proszę o kontakt przez Facebooka lub o telefon - kontakt poprzez redakcję.

Witold Olbryś

Sklep żydowskiego kupca S. Mendla został przejęty w czasach nazistowskich przez Karga
Wieszak Otto Markowskiego, jedynego chrześcijańskiego handlarza konfekcją w Szczytnie