Powraca temat braku wody w miejscowościach, do których dostarczana jest ona ze stacji uzdatniania w Orzynach. W ten weekend próżno odkręcali krany mieszkańcy Jeleniowa. Czują się oni dodatkowo poszkodowani, bo uciążliwa, powtarzająca się już od lat sytuacja, sprawia, że nie chcą przyjeżdżać do nich w odwiedziny na wakacje członkowie rodzin.

I znów z kranów nie chciało kapać
- Przez cały weekend nie mieliśmy wody w kranach, a gmina tym razem nie dowiozła nam jej w pojemnikach – żali się sołtys Jeleniowa Krzysztof Sawicki

Niskie ciśnienie wody w kranach, a nawet całkowity jej brak, to codzienne utrapienie mieszkańców miejscowości zasilanych z ujęcia w Orzynach. Szczególnie daje się to we znaki mieszkańcom Jeleniowa. - W każdy weekend w naszych kranach brakuje wody, ale przynajmniej zakład gospodarczy przywozi nam ją w pojemnikach. Tak było do tej pory. Tym razem od soboty byliśmy jej pozbawieni, bo pojemniki do nas nie dojechały – rozkłada ręce sołtys Krzysztof Sawicki.

- My tak już się z tym mamy od 10 lat. Nauczyliśmy się, że jak ciśnienie jest w miarę dobre, to szybko włączamy pralki – mówi jedna z mieszkanek Jeleniowa, zaznaczając, że tym razem ani kropli wody nie było w kranach od soboty do poniedziałku.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Dopiero po naszych telefonach, o dziesiątej rano, woda się pojawiła – dodaje. Gdy już wcześniej zgłaszała ten problem wójt Szydlik miała usłyszeć, że za sytuację odpowiadają poprzednie władze. - A przecież ona jest już drugą kadencję. I to za jej rządów zmodernizowano za ponad milion złotych stację w Orzynach – dziwi się kobieta, zdradzając, że cała ta sytuacja negatywnie wpływa na relacje w jej rodzinie. - Wnuki, kiedy je zapraszam na wakacje, pytają, czy jest woda, a kiedy odpowiadam, że są problemy odmawiają przyjazdu – słyszymy.

ODETNĄ MARKSEWO I WYBUDUJĄ TRZECIĄ STUDNIĘ W ORZYNACH

Arkadiusz Brzozowski, prezes ZGK Dźwierzuty, administrującego siecią wodno-kanalizacyjną przyczyny braku wody w Julianowie w miniony weekend tłumaczy zapowietrzeniem hydrantów.

- Sygnały z Julianowa otrzymaliśmy dopiero w poniedziałkowy ranek i natychmiast awarię usunęliśmy – mówi prezes. Dlaczego na weekend nie podstawił mieszkańcom baniaków z wodą? - Bo nie przewidywaliśmy, że będą problemy, a tylko w takich przypadkach je dowozimy – odpowiada.

Wody w ten weekend nie było też w Marksewie położonym już w gminie Szczytno, ale tam zgodnie z decyzją władz Dźwierzut, woda z Orzyn płynie w ograniczonych ilościach. - Musieliśmy pojemniki podstawić – informuje prezes ZGK Kamionek Aleksander Godlewski. Zapewnia, że gmina Szczytno jest zdeterminowana, żeby jak najszybciej wybudować wodociąg, który przyłączy Marksewo do Starych Kiejkut i uniezależni je od zasilania w wodę z Orzyn. Potwierdza to też wójt gminy Dźwierzuty. - Mamy uzgodnienia z gminą Szczytno, że do końca czerwca przyszłego roku odetną Marksewo od naszego wodociągu i wtedy będziemy mieli już właściwe zabezpieczenie wody dla naszej gminy – mówiła wójt podczas wtorkowej sesji rady gminy. Zapowiedziała jednocześnie, że radni zarezerwowali w tegorocznym budżecie środki na budowę trzeciej już studni w Orzynach, co zdecydowanie powinno wpłynąć na poprawę sytuacji.

(o){/akeebasubs}