W dzisiejszym numerze kilka słów o znakach, które również budzą pewne wątpliwości wśród kierowców.
Pierwszym z nich jest zakaz zatrzymywania ustawiony na ul. Linki, a tuż za nim ustawiony znak D 15 przystanek autobusowy. Ten przypadek jest całkowicie uzasadniony, ponieważ znak B 36 dotyczy tej strony drogi, po której się znak znajduje, z wyjątkiem miejsc, gdzie za pomocą znaku innego dopuszcza się postój lub zatrzymanie.
A takim miejscem jest właśnie prawidłowo oznaczony przystanek autobusowy. Na tym odcinku drogi od początku poczty, czyli od przejścia dla pieszych do znaku B36 dozwolony jest postój pojazdów, ale musimy pamiętać, że trzeba zachować odległość nie mniejszą niż 10 m od znaku, jeżeli pojazd mógłby ten znak zasłonić.
Znakiem do którego notorycznie nie stosują się kierowcy jest znak parking z tabliczką wskazującą sposób ustawienia pojazdu. Takie np. znajdują się na ulicy Odrodzenia, jeden przy postoju taksówek, drugi zaś przy byłym kinie.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Kierowcy często parkują skośnie, co w skrajnych przypadkach skutkuje tym, że zajmują połowę prawego pasa jezdni i nic sobie z tego nie robią (szczególnie przy byłym kinie). Gdy jest tam zaparkowanych kilka samochodów, ktoś kto chciałby zastosować się do znaku i ustawić pojazd prawidłowo niestety nie może. W tym przypadku zarządca drogi wydaje się w sposób przemyślany postawił takie a nie inne znaki ze względu właśnie na szerokość jezdni w tym miejscu. Niestety kierowcy są najwyraźniej innego zdania niż zarządca drogi, policja natomiast z tego co widać stoi murem za kierowcami.
Skoro już tak jest jak jest, może należałoby się zastanowić, czy nie zmienić tabliczki pod znakiem wskazującej sposób parkowania. Nie będzie wtedy to budziło żadnych wątpliwości.
Krzysztof Baran
kierownik OSK
{/akeebasubs}
