W Wielki Piątek w Targowie już po raz ósmy byliśmy świadkami inscenizacji Drogi Krzyżowej. Przygotowali ją członkowie Nieformalnej Grupy Teatralnej „Domalesia”, przy współpracy z Rzymskokatolicką Parafią pw. św. Jana Chrzciciela w Targowie.

Inscenizacja Drogi Krzyżowej w Targowie
Sceny odgrywane były w sposób bardzo realistyczny i przejmujący

Tegoroczną nowością było wydłużenie trasy ze stacjami Drogi Krzyżowej. Wiodła ona od kościoła do oddalonego o kilkaset metrów parku. Jego teren, naturalnie wyniesiony nad Targowem, przypominał Golgotę. Tam też miał miejsce finał Misterium. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Sceny odgrywane były w sposób bardzo realistyczny i przejmujący. To zasługa blisko 60 aktorów – amatorów i przede wszystkim pomysłodawcy przedsięwzięcia, głównego reżysera i scenografa Wiesława Domalewskiego, szefa „Domalesii”. - Dbałość o szczegóły scenografii i kostiumów oraz gra aktorów – amatorów pozwala uczestnikom na głębsze przeżycie wydarzeń sprzed prawie dwóch tysięcy lat – tłumaczy Domalewski. W biblijne postacie wcielili się członkowie kierowanej przez niego grupy teatralnej, ale nie tylko. Z pomocą przyszło też kilkoro aktorów ze Spychowa odtwarzających co roku inscenizację „Powrotu Juranda”. Za poświęcenie i przejmującą grę uczestnicy Drogi Krzyżowej na koniec nagrodzili ich gromkimi brawami.

Warte podkreślenia jest to, że chętnych, by w milczeniu i modlitwie przejść Drogę Krzyżową w Targowie, z roku na rok przybywa. Wierni przyjeżdżają tu na inscenizację Misterium Męki Pańskiej nie tylko z okolic, ale także z dalszych rejonów Polski, a nawet zagranicy.

(p)

Jedna z początkowych scen inscenizacji. Piłat wydaje wyrok na Chrystusa
Jedną z głównych ról odtwarzał reżyser i pomysłodawca przedsięwzięcia Wiesław Domalewski
Chętnych, by w milczeniu i modlitwie uczestniczyć w inscenizacji Misterium Męki Pańskiej, z roku na rok przybywa{/akeebasubs}