Samorząd Jedwabna czyni starania o nawiązanie bliższej współpracy z gminą Bukowina Tatrzańska. Pochodzący z niej zespół folklorystyczny „Ciardasie” od dawna już utrzymuje przyjacielskie kontakty z Zespołem Pieśni i Tańca „Jedwabno”.

ZAPRZYJAŹNIONE ZESPOŁY
Samorządy powiatu szczycieńskiego mają szczególny sentyment do swoich odpowiedników na południu, a szczególnie do górali. Dziesięć lat temu zawarły oficjalne porozumienie o współpracy z powiatem żywieckim. O ile w przypadku Szczytna, Pasymia i Rozóg kontakty z gminami wchodzącymi w jego skład są utrzymywane, o tyle np. jeśli chodzi o Jedwabno, pozostały tylko na papierze. - Porozumienie z gminą żywiecką umarło śmiercią naturalną. Trudno podtrzymywać coś na siłę – mówi wójt Jedwabna Sławomir Ambroziak.
Wiele wskazuje na to, że samorząd nawiąże współpracę z inną gminą leżącą w górach – Bukowiną Tatrzańską.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zdaniem wójta Ambroziaka, warto te kontakty sformalizować. - Chcemy, by nasza współpraca objęła z czasem też inne obszary niż kultura – mówi wójt.
FOLKLORYSTYCZNE ZAGŁĘBIE
Górale, jeśli chodzi o kultywowanie swojego folkloru, są dla nas niedościgłym wzorem. - W samej tylko naszej gminie działa piętnaście zespołów. Zdarza się, że w jednej wsi są dwa, a nawet trzy – mówi Marian Kikla, dziwiąc się, że w całym powiecie szczycieńskim funkcjonuje tylko jeden profesjonalny zespół, właśnie w Jedwabnie. Dodaje, że gmina Bukowina Tatrzańska rocznie przeznacza na ich działalność ok. 100 tys. złotych. - Przy takiej liczbie to jednak wcale niewygórowana kwota – zauważa szef „Ciardasiów”. Do tego panuje silna konkurencja. - Żeby się u nas przebić, trzeba naprawdę coś pokazać – mówi pan Marian, który oprócz tego, że kieruje zespołem, to jeszcze uczy młodzież grać na skrzypcach, tańczyć i opracowuje choreografię. Miłość do spiskiego folkloru zaszczepił także dwóm swoim synom, Grzegorzowi i Dominikowi, którzy występują w „Ciardasiach”.
(ew){/akeebasubs}
