Wprowadzenie do budżetu gminy Jedwabno środków m.in. na projekt związany z poprawą gospodarki wodnej jeziora Świętajno i doposażeniem ŚDS nie spotkało się z akceptacją wszystkich radnych. Dwoje z nich było przeciw, a jeden się wstrzymał. Ich zachowanie mocno zirytowało wójta Sławomira Ambroziaka. - To brak szacunku dla pracy mojej i podległych mi urzędników – grzmiał włodarz.

Jak mogliście być przeciw?
Wójt Sławomir Ambroziak (z prawej) uważa, że radni, którzy nie poparli zmian w budżecie zachowali się nie fair wobec niego i urzędników. - Każdy głosuje zgodnie z własnym sumieniem – odpowiadał mu radny Adam Szewczyk, który wstrzymał się od głosu

WÓJT: - TO BRAK SZACUNKU

W ubiegłym tygodniu na wniosek wójta Sławomira Ambroziaka została zwołana nadzwyczajna sesja Rady Gminy Jedwabno. Radni mieli na niej podjąć uchwałę m.in. w sprawie zmian w tegorocznym budżecie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Chodziło przede wszystkim o wprowadzenie do niego ponad 3 mln zł na realizację projektu dotyczącego poprawy gospodarki wodnej w zlewni jeziora Świętajno. Jak już pisaliśmy, inwestycja przewiduje powstanie 11 km nowego wodociągu w Brajnikach oraz modernizację hydroforni w Witowie. Kolejna zmiana to wprowadzenie do planu dochodów 100 tys. zł dotacji od wojewody na wyposażenie Środowiskowego Domu Samopomocy w Jedwabnie. Wydawać by się mogło, że uchwała nie wzbudzi większych kontrowersji. Stało się jednak inaczej. Przeciwko zmianom głosowało dwoje radnych – Kamila Stempel i Jan Mil, a Adam Szewczyk wstrzymał się od głosu. I choć większość rady była „za”, to wójt Sławomir Ambroziak poczuł się dotknięty zachowaniem tych, którzy nie poparli zmian w budżecie. Najbardziej zirytowało go to, że radni będący przeciw wcześniej nie zgłaszali żadnych uwag i nie zadawali pytań. Podkreślał, że dzięki wprowadzeniu do budżetu środków na zadanie wodociągowe wskaźnik tegorocznych inwestycji wzrośnie do 20%. - I państwo głosujecie przeciw. Jest to brak szacunku dla pracy mojej i moich urzędników. Nikt z was nie zadał pytania i nie przedstawił swoich wątpliwości – nie krył goryczy Ambroziak. Przy okazji wyraził swoje zadowolenie ze zmian, które niebawem wejdą w życie w samorządach, przewidujących, że radni będą głosować imiennie. - Dzięki temu wyborcy będą mogli ocenić waszą pracę i zobaczyć kto za czym głosuje – mówił wójt.

Wspierała go przewodnicząca rady Elżbieta Brzóska. - Głosowanie przeciwko bez przedstawienia swoich argumentów uwłacza pracy urzędników – wyrażała swój pogląd.

ARGUMENTY RADNYCH

„Wywołani do tablicy” radni różnie uzasadniali swoje stanowisko. Kamila Stempel miała pretensje o to, że sesja nadzwyczajna została zwołana tak szybko, że nie miała czasu na dokładne zapoznanie się z materiałami, które otrzymała zaledwie dzień wcześniej. - W tym momencie czuję się tak, jakby to mnie nie szanowano – odbijała piłeczkę. - Może więc nie należało być przeciw, tylko wstrzymać się od głosu? - podpowiadała jej radna Teresa Licka.

Z kolei radnemu Janowi Milowi nie spodobało się to, że w ramach zmian w budżecie zdjęto 100 tys. zł na adaptację budynku dawnej szkoły w Nowym Dworze na lokale socjalne. - Nasza komisja walczyła o to przez dłuższy czas. Teraz te pieniądze zostały zabrane i nie wiadomo, co się dalej stanie – argumentował swoje stanowisko, mając pretensje o to, że wszystkie zmiany w budżecie wrzucono do jednego worka. Radny Adam Szewczyk zapewniał natomiast, że nie jest przeciwny planowanym inwestycjom, ale nie popiera zdjęcia środków z budowy kanalizacji w Jedwabnie. Miał również wątpliwości dotyczące zamiany gruntów z Lasami Państwowymi na remont drogi w Lipnikach. - Każdy głosuje zgodnie z własnym sumieniem – odpowiadał na pretensje wójta.

(ew){/akeebasubs}