Zapowiedzi odtworzenia poligonu wojskowego w Muszakach, mającego objąć m.in. teren gminy Jedwabno, budzą niepokój części mieszkańców. Ich wątpliwości dotyczą choćby dalszego funkcjonowania obszaru chronionego Natura 2000. Dziś, aby zrealizować jakąkolwiek inwestycję, muszą spełnić szereg wymogów związanych z obostrzeniami środowiskowymi. Dlatego uważają, że wyłączenie z obszaru chronionego tylko samego poligonu, byłoby dla nich krzywdzące.
CZY DALEJ BĘDĄ ŻYĆ W REZERWACIE?
Już od ponad roku w sferze publicznej krążą informacje o zamiarze odtworzenia poligonu wojskowego w Muszakach. W jego skład miałyby wejść tereny znajdujące się w powiatach nidzickim i szczycieńskim. W przypadku tego ostatniego chodzi o część gmin Jedwabno i Wielbark. Do dziś jednak szczegółów na temat przywrócenia poligonu nie znamy. Nie znaczy to jednak, że temat ten nie interesuje mieszkańców. Jak się okazuje, zainteresowanie wzbudzają kwestie związane z ochroną przyrody w kontekście obszaru Natura 2000. Objęta jest nim niemal w całości gmina Jedwabno, w tym większa część jej stolicy. Ma to swoje daleko idące konsekwencje dla mieszkańców i turystów, bo każdą planowaną inwestycję muszą konsultować z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Olsztynie, a nierzadko wykonywać kosztowne raporty oddziaływania na środowisko. W związku z planami odtworzenia poligonu zastanawiają się, czy spod ochrony zostanie wyłączony tylko jego teren, czy też miejscowości z nim sąsiadujące, co wydaje się logicznym rozwiązaniem.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIE MA PRZESŁANEK DO ZMIANY GRANIC
Wójt sygnalizował już problem w rozmowie telefonicznej z dyrektor RDOŚ w Olsztynie. - Na razie nikt nie podejmuje dyskusji na ten temat – nie kryje irytacji Ambroziak. Swoje wątpliwości zgłaszał też pisemnie władzom wojskowym, sugerując, że przy odtwarzaniu poligonu w pierwszym rzędzie należy określić, co dalej stanie się z obszarem Natura 2000.
Pytania w tej sprawie przesłaliśmy do RDOŚ w Olsztynie. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy obecnie trwają jakiekolwiek procedury związane z wyłączeniem z Natury 2000 terenów, na których ma funkcjonować poligon i czy dotyczyć to będzie również innych miejscowości. Rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyna Januszewicz odpowiedziała nam, że obecnie nie toczy się żadne postępowanie związane z planami odtworzenia poligonu Muszaki. - Nie trwają też żadne prace nad zmianą przebiegu granic obszaru specjalnej ochrony ptaków, ani specjalnego obszaru ochrony siedlisk Puszczy Napiwodzko – Ramuckiej. Odtworzenie poligonu nie jest przesłanką do zmiany granic obszaru Natura 2000 – informuje rzeczniczka RDOŚ. Dodaje, że aktywne użytkowanie poligonu można pogodzić z ochroną przyrody, co, jak zastrzega, wymaga ścisłej współpracy służb ochrony środowiska oraz przedstawicieli resortu obrony narodowej.
Tłumaczenia te dziwią wójta Ambroziaka, który wychowywał się w Szuci, bezpośrednio sąsiadującej z funkcjonującym w okresie PRL-u poligonem. Jego oddziaływanie wykraczało daleko poza teren wojskowy. - Wystrzały było słychać nie tylko w Szuci, ale nawet w Jedwabnie. Trudno uwierzyć, aby nie miało to wpływu na zamieszkujące ten obszar ptaki – mówi włodarz.
(ew){/akeebasubs}
