Dziś już mało kto sam robi masło czy wypieka chleb. Ale są w naszym powiecie miejsca, gdzie dawne zwyczaje można zobaczyć, a nawet przekonać się na własnej skórze, jak to kiedyś wyglądało. Właśnie taką okazję mieli uczniowie z Przasnysza, którzy odwiedzili zagrodę edukacyjną „Kamez” w Wawrochach.
Zagrodę edukacyjną „Kamez” odwiedzili uczniowie pierwszej klasy technikum żywienia i gospodarstwa domowego z Zespołu Szkół Powiatowych w Przasnyszu. Wyjazd ten był dla uczniów okazją do integracji, ale miał także walor edukacyjny. Co uczniów z przasnyskiej szkoły sprowadziło na Mazury?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Uczniowie mieli okazję przekonać się jak pracochłonny jest wyrób masła. Każdy z nich mógł spróbować swoich sił (dosłownie) przy masielnicy. Jednak przedtem poznali cały proces tworzenia tego produktu, zaczynając od zupełnych podstaw, czyli od produkcji mleka. Dodatkową atrakcją było to, że mogli też spróbować własnoręcznie przygotowanego masła, na chlebie wypieczonym z ekologicznych produktów w gospodarstwie. W programie nauczania w technikum gastronomicznym co prawda nie ma wypieku chleba, ale również z tym zadaniem uczniowie poradzili sobie nadzwyczaj dobrze. Wyrobione przez nich ciasto po wyrośnięciu trafiło do pieca. Młodzież miała też okazję pierwszy raz w życiu spróbować topinamburu. Niemałą atrakcją było prasowanie ściereczek żelazkiem z duszą. Młodzież wysłuchała również audycji Radia Olsztyn i wywiadu przeprowadzonego z właścicielką gospodarstwa w Wawrochach Elżbietą Kobus o Bogumile Lince. Pozostałości siedliska mazurskiego działacza społecznego mieszczą się na terenie zagrody edukacyjnej.
Po pracach technicznych i lekcji historii uczniowie mieli okazję siąść za kierownicą traktora i pod czujnym okiem doświadczonego kierowcy przejechać się po polu. Największą jednak atrakcją była przejażdżka wozem, niestety zabrakło śniegu, co uniemożliwiło kulig, ale po twarzach uczniów widać było, że nie są rozczarowani. Oprócz degustacji produktów ekologicznych – masła, chleba oraz miodu, uczniowie z Przasnysza mogli ogrzać się przy ognisku i upiec kiełbaski. - Zdecydowanie najbardziej podobała nam się przejażdżka wozem – mówi Patrycja, jedna z uczennic. - Prasowanie żelazkiem z duszą czy wyrabianie masła, jest dla nas zupełną nowością, ale fajnie, że m ieliśm y okazję sprawdzić się w takich zadaniach - dodaje Olga.
Anna Wielgoszewska{/akeebasubs}
