Tradycyjna formuła corocznych dożynek powiatowych nie wszystkim wystarcza. Jedni proponują więc, by nieco ją ożywić i wprowadzić nowe elementy, drudzy z kolei uważają, że impreza ta służy głównie promocji starosty oraz posłów, którzy przyjeżdżają na nią najchętniej przed wyborami.

Jak tu się wypromować?

NOWE ZADANIA POWIATU

W tym roku dożynki powiatowe odbędą się w Olszynach na terenie gminy Szczytno. Przygotowania do nich są już bardzo zaawansowane. Główny organizator imprezy, starostwo powiatowe, musi tym razem wziąć na siebie nowe obowiązki, do czego obliguje je umowa z gminą Szczytno. - Jednym z większych zadań jest to, że teraz to my odpowiadamy za bezpieczeństwo imprezy masowej – mówi naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Promocji Agata Popielarz - Dzielińska. Oznacza to, że po stronie starostwa leży m.in. uzyskanie wymaganych pozwoleń, wynajęcie ochrony, zabezpieczenie medyczne i wydzielenie terenu.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Kolejna kwestia, która doszła w tym roku to zapewnienie nagród w tradycyjnych konkursach na najpiękniejszy wieniec dożynkowy oraz stoisko. - Mamy nadzieję pozyskać na to środki od sponsorów – mówi naczelnik, zaznaczając, że w budżecie powiatu nie zwiększono wcale puli na organizację dożynek (wynosi ona 30 tys. zł). Podobnie jak w latach ubiegłych, do zadań starostwa należy zapewnienie oprawy artystycznej. Złożą się na nią występy zespołów folklorystycznych z regionów partnerskich – Swietłogorska w Rosji, z Litwy oraz powiatu żywieckiego. - Ich przyjęcie wiąże się z kwestią zakwaterowania, wyżywienia oraz umożliwienia członkom zespołów poznania naszego powiatu – wylicza Agata Popielarz - Dzielińska. Za same występy artyści nie pobierają honorariów.

NIKT PROCHU NIE WYMYŚLI

Obecna formuła dożynek nie do końca odpowiada wiceprzewodniczącemu Rady Powiatu Arkadiuszowi Lesce. - Promujemy siebie dla siebie – uważa radny, domagając się szerszych działań propagujących imprezę poza powiatem.

Zarówno naczelnik Dzielińska, jak i inni radni powiatowi do tych sugestii podchodzą sceptycznie.

- Tego typu imprezy odbywają się praktycznie we wszystkich powiatach. Myślę, że to nie jest aż taki lep dla mieszkańców innych miejscowości, tym bardziej, że gwiazd oszałamiających się nie spodziewamy – przyznaje otwarcie naczelnik. Z kolei Cezary Łachmański zauważa, że dożynki to tradycyjne rolnicze święto o określonym ceremoniale i przebiegu .

- Trudno tu wstrzelić się z czymś, co mogłoby się przyczynić do większej promocji powiatu – uważa. Według niego impreza polega głównie na prezentacji dorobku wszystkich gmin. Podobnego zdania jest także radny Marek Kasprowicz. Zwraca jednak uwagę na polityczne tło wydarzenia.

- To promocja starosty, a nie powiatu. Te promocje najczęściej się dzieją przed wyborami, kiedy przyjeżdżają posłowie – mówi radny. Według niego przy okazji dożynek „nikt prochu nie wymyśli: - Zróbmy dobrą imprezę i tyle. Nic tu nie wypromujemy – nie pozostawia złudzeń radny.

(ew)

{/akeebasubs}