W sobotę na pl. Juranda królowały swojskie klimaty. Wszystko to za sprawą Jarmarku Mazurskiego oraz Święta Mazurskiego Kartoflaka. Podczas imprezy można było nie tylko oglądać i kupować wyroby twórców ludowych, ale też skosztować ziemniaczanych specjałów przygotowanych przez szczycieńskie restauracje oraz stowarzyszenia.

Jarmark o smaku kartoflaka
Rywalizujące w konkursie na najsmaczniejszego kartoflaka szczycieńskie restauracje przygotowały blisko tysiąc porcji tego specjału

W ŚWIECIE LUDOWYCH TWÓRCÓW

Po raz pierwszy Święto Mazurskiego Kartoflaka oraz Jarmark Mazurski odbyły się tego samego dnia. Fuzja obu tych imprez, o podobnym przecież klimacie, zarówno jednej, jak i drugiej wyszła na dobre. Na plus trzeba także zaliczyć lokalizację na pl. Juranda, bo dzięki temu w minioną sobotę z parkingu zastawionego samochodami zmienił się on w deptak rozbrzmiewający muzyką zespołów śpiewaczych i ludowych. Na jarmarku, zainicjowanym ponad dwadzieścia lat temu przez ówczesną kierownik Muzeum Mazurskiego Stanisławę Ostaszewską, dopisali wystawcy. Przez cały dzień przez teren imprezy przewinęło się sporo mieszkańców i turystów. Mogli oni oglądać i kupować wyroby autentycznych ludowych twórców.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Z kolei najmłodsi mieli okazję zapoznać się z ginącymi zawodami – podpatrzeć warsztat pracy kowala, kaletnika czy garncarza lepiącego gliniane naczynia. Z myślą o dzieciach przygotowano także stanowiska tkackie oraz rzeźbiarskie. Na tym ostatnim, pod okiem szczycieńskiego rzeźbiarza Michała Grzymysławskiego każdy mógł spróbować swoich sił w wykonywaniu drewnianych rzeźb. Nie zabrakło stoisk z rękodziełem – haftem ludowym, wycinankami, obrazami, wyrobami wikliniarskimi oraz rzeźbami. Było też coś dla ciała – kramy z podlaskimi i litewskimi wędlinami oraz góralskimi oscypkami.

Na jarmarku można było spotkać twórców wykonujących ludowe instrumenty (z lewej) oraz współczesnego płatnerza, który prezentował wykonaną przez siebie zbroję rycerską

MORSY LEPSZE OD FOCZEK

W dziedzinie kulinariów tego dnia królował jednak kartoflak. Ziemniaczana uczta rozpoczęła się po południu, kiedy to wydano ponad tysiąc porcji tego ziemniaczanego specjału. Większość, bo ok. 900 przygotowały trzy szczycieńskie restauracje biorące udział w konkursie na najsmaczniejszego kartoflaka: Zacisze, Niebieski Zaułek i Stołówka Mazurska. Kolejne 350 kawałków placka rozdawano na stoisku województwa warmińsko – mazurskiego w ramach promocji regionalnej żywności. Przyrządziła je olsztyńska karczma i restauracja Krys – Stan, specjalizująca się w kiszce ziemniaczanej. Tu porcje ziemniaczanego przysmaku podawano także z sosem na bazie śmietany. Chętnych do skosztowania kartoflaka nie brakowało, bo do obu stoisk ustawiły się długie kolejki. Wydawanie odbywało się jednak dość sprawnie, dzięki czemu w ciągu kilkunastu minut degustacja została zakończona.

Właściciele restauracji biorących udział w konkursie otrzymali nagrody i pamiątkowe puchary

W ramach imprezy odbywał się jeszcze drugi konkurs, na najsmaczniejsze placki ziemniaczane. W tym przypadku do rywalizacji stanęło pięć drużyn reprezentujących szczycieńskie stowarzyszenia: Forum Kobiet, Kręcioły, Foczki, Morsy#Reset Szczytno i 34. Chorągiew Komturii Miasta Szczytna. Konkursowe potrawy oceniało jury, w skład którego weszli m.in. burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski, poseł Paweł Papke oraz członkini Zarządu Województwa Warmińsko – Mazurskiego Sylwia Jaskulska. W rywalizacji na najsmaczniejszego kartoflaka zwyciężyła Stołówka Mazurska. Drugie miejsce przypadło restauracji Niebieski Zaułek, a trzecie – Zaciszu.

W konkursie placków ziemniaczanych jury pierwsze miejsce przyznało Morsom, które daleko w tyle zostawiły swoje żeńskie odpowiedniczki – Foczki. One uplasowały się dopiero na czwartej pozycji. Drugie miejsce zajęło Forum Kobiet, trzecie – Kręcioły, a piąte – 34. Chorągiew Komturii Miasta Szczytna.

Imprezie towarzyszyły występy zespołów ludowych i śpiewaczych. Na scenie można było usłyszeć m.in.: Śparogi z Olsztynka, litewski zespół Mejszagolanki, Kapelę Jędrka ze Szczytna i Kapelę Jakubową z Olsztyna. Skoczne dźwięki niejednego porwały do tańca.

(ew)

Najmłodsi mieli okazję zapoznać się z warsztatem pracy kaletnika (z lewej) oraz spróbować sił w tkaniu
Na stoisku przygotowanym przez wojewódzki samorząd kartoflaka serwowała członkini zarządu województwa Sylwia Jaskulska{/akeebasubs}