W Rozogach wciąż żywo komentowane są personalne decyzje nowego wójta. Wątpliwości budzi zatrudnienie przez niego osób z zewnątrz na nowo utworzone stanowiska oraz wymiana radcy prawnego, co pochłania dodatkowe koszty budżecie gminy, rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Jedne zatrudnianie moralne, drugie - nie
Przewodniczący Romuald Kaczmarczyk: - Będę pierwszym, który zaprotestuje, jeśli nowy wójt przyjmie do pracy członków rodzin radnych

Broniąc polityki wójta Grzegorza Kaczmarczyka, przewodniczący rady Romuald Kaczmarczyk, w niedawnej wypowiedzi dla „Kurka” tłumaczył to tak: Poprzedni wójt też dokonywał zmian kadrowych, a ja nie protestowałem, bo uważałem, że ma prawo dobierać sobie współpracowników. Były zatrudniane żony, czy synowe radnych. I wtedy nikt nie pytał wójta, czy gmina wytrzyma finansowo.

Tymczasem jeden z Czytelników „Kurka” przypomniał nam, że w 2019 czwórka radnych gminy Rozogi złożyła oficjalny protest przeciwko zatrudnianiu przez ówczesnego wójta Kudrzyckiego w podległych jednostkach małżonek i członków rodzin radnych, wskazując na trzy takie przypadki. Wśród protestujących byli m.in. obecny wójt oraz przewodniczący rady.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.