Znamy już stawki podatków, które będą obowiązywać w 2020 roku w gminach i miastach powiatu szczycieńskiego. W Dźwierzutach podwyżki są symboliczne. Za to w Jedwabnie, w niektórych pozycjach, ustalono je na maksymalnym pułapie.
ŻEBY WILK BYŁ SYTY I OWCA CAŁA
Chociaż w Dźwierzutach stawki podatku poszły tylko nieznacznie w górę, to tam toczyła się najbardziej zażarta dyskusja. Wywołał ją radny Lorkowski, niezadowolony z podniesienia stawki podatku rolnego o 1 zł. Domagał się pozostawienia jej na dotychczasowym poziomie.
– Rolnicy, a ich jest najwięcej w naszym powiecie, to grupa doświadczona w ostatnim czasie negatywnymi zjawiskami atmosferycznymi – argumentował radny.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wójt Marianna Szydlik wskazywała, że wzrost jest niewielki, równy inflacji. Dodawała, że w gminie Dźwierzuty podatek rolny będzie najniższy w powiecie. - Ta złotówka aż tak bardzo nie wpłynie na ich kondycję, a my przecież, zgodnie z oczekiwaniami rolników, powinniśmy realizować służące także im inwestycje. Oni też przeznaczają uzyskiwane dopłaty na rozwój swoich gospodarstw.
Radnego to nie przekonało . - Dopłaty nie rekompensują wzrostu cen środków do produkcji rolnej i innych wydatków, np. energii. Z kolei ceny zbóż spadają – podkreślał.
Skarbnik Agata Urbańska zwracała natomiast uwagę, że podobna sytuacja dotyczy całej gminy. Jej koszty rosną, a dochody topnieją.
- Musimy sobie tak wyważyć stawkę podatku, żeby wilk był syty i owca cała – podsumowywał dyskusję przewodniczący rady Arkadiusz Nosek, przypominając, że w przypadku podatku rolnego mowa jest o obniżeniu średniej ceny żyta, którą na 2020 prezes GUS określił w wysokości 58,46 zł/ 1 kwintal. To o 4,10 zł więcej niż w roku bieżącym, tymczasem w gminie Dźwierzuty podwyżka wyniesie tylko 1 zł.
Za taką wersją uchwały opowiedziała się większość radnych. Przeciwko zagłosowali radni Andrzej Lorkowski i Paweł Samojluk.
O WSKAŹNIK INFLACJI
Kierując się 2% wskaźnikiem inflacji, podniesiono też stawki podatku od nieruchomości, co skutkować ma wzrostem dochodów do budżetu gminy zaledwie o 40 tys. zł. - Nie podnosimy podatków jak pozostałe gminy, bo nasi mieszkańcy nie są ludźmi zamożnymi – tłumaczy wójt Szydlik.
- Utrzymują się głównie z rolnictwa, a sytuacja w nim jest kiepska – wtóruje jej przewodniczący Nosek. Ma nadzieję, że niskie podatki w gminie będą zachętą do zakładania na jej terenie firm, co w konsekwencji przyczyni się do jej rozwoju.
W innych gminach powiatu skala podwyżek jest znacznie większa. W Świętajnie przyniesie do budżetu 200 tys. zł, w gminie Szczytno 280 tys. zł, w najmniej zaludnionym Jedwabnie 100 tys. zł.
W tym ostatnim samorządzie stawki podatków, w niektórych pozycjach, przewyższają nawet te w stolicy powiatu, Szczytnie. W przypadku podatku od budynków mieszkalnych i gruntów w działalności gospodarczej ustalono je, co jest ewenementem w historii powiatu, na maksymalnie dopuszczonym przez ministra finansów pułapie. Warto zauważyć, że za takimi podwyżkami opowiedziała się jednomyślnie cała Rada Gminy.
- Rosną koszty samorządów, a jednocześnie zmniejsza się nasz udział w dochodach budżetu państwa. Stratę, w naszym przypadku sięgającą 800 tys. zł, musimy pokryć poprzez cięcia wydatków, albo podnoszenie podatków. Robimy jedno i drugie, a i tak to się nie bilansuje – utyskuje wójt Sławomir Ambroziak.
(o)
{/akeebasubs}
