Nowi trenerzy i nowe składy – tyle niewątpliwie wiedzą w Jedwabnie i Szczytnie. Piłkarze Zrywu z pewnością wystąpią w rozgrywkach klasy okręgowej, futboliści MKS-u wciąż trzymani są w niepewności.

Jedwabno zagra w okręgówce, Szczytno jeszcze nie wie

Do rozpoczęcia nowego sezonu w którejkolwiek klasie rozgrywkowej czasu zbyt wiele nie zostało, w klubach myślą więc już poważnie o rundzie jesiennej. Choć słychać było głosy, że z powodów organizacyjno-finansowych w klasie okręgowej nie zagra Zryw, zespół z Jedwabna ostatecznie tam wystąpi.

- Mamy dwie drużyny młodzieżowe – młodzików i trampkarzy – wylicza prezes klubu Bogdan Kiwicki. - Szukamy sponsora. Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku - dodaje. Drużyna ma już nowego trenera.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Po rezygnacji z tej funkcji Daniela Włodkowskiego zatrudniono Romana Blumbergera z Ostródy. Już pod jego pieczą zespół wygrał swój pierwszy sparing z Wałpuszą 07 Jesionowiec 6:1. W meczu zabrakło kilku piłkarzy planujących grę w Błękitnych Pasym. Ich miejsce zajęła jedwabieńska młodzież, na pierwszym treningu pojawili się też dwaj zawodnicy z Olsztyna.

W Jedwabnie są również po wyborach nowych władz. Odbyły się one pod koniec minionego tygodnia. Fotel prezesa zachował Bogdan Kiwicki, klubowym sekretarzem jest Andrzej Obrębski. Skład zarządu uzupełniają: Paweł Żmijewski, Marcin Zapadka i Marek Trędowski. Dwaj ostatni zastąpili Adama Bączka i Mariusza Forusia.

- Tak nasz związek działa, że sam nie wiem do tej pory, gdzie będziemy grali – to ostatnie przed oddaniem „KM” do druku wiadomości z obozu szczycieńskiego MKS-u. Usłyszeliśmy je z ust rzecznika klubu Dariusza Jasińskiego. - Obojętnie gdzie, ale do rozgrywek przystąpimy – zapewnia Jasiński.

Po rezygnacji Piotra Gregorczyka na stanowisku trenera jest wakat. Szkoleniowcem prawdopodobnie miał zostać Zdzisław Moczydłowski. Pierwsze po przerwie letniej spotkanie z piłkarzami i nowym trenerem zaplanowano na poniedziałkowe (16 lipca) popołudnie, już po zamknięciu numeru. Wygląda na to, że ktokolwiek zasiądzie na trenerskiej ławce, zmierzy się ze sporymi kadrowymi zmianami.

- Część zawodników powiedziała, że nie chce grać w niższej klasie – informuje rzecznik Dariusz Jasiński.

(gp)

{/akeebasubs}