Dom Pomocy Społecznej w Szczytnie świętował 60-lecie działalności. Z tej okazji odbyła się uroczystość, podczas której wspominano historię placówki oraz dziękowano jej wieloletnim pracownikom. W ich gronie zabrakło Henryka Wilgi, sprawującego przez ponad 20 lat funkcję dyrektora domu.
WSPOMNIENIA I PODZIĘKOWANIA
Dom Pomocy Społecznej w Szczytnie (wówczas zwany Domem Opieki) powstał w 1953 roku, uroczystości jubileuszowe zorganizowano więc z małym opóźnieniem. Odbyły się one w miniony piątek. Z tej okazji do placówki przybyło wielu gości, w tym m.in. władze powiatu oraz arcybiskup Edmund Piszcz. W swoim wystąpieniu podkreślał szczególną rolę pracowników zajmujących się na co dzień ludźmi chorymi i doświadczonymi przez los. – W tym środowisku trzeba mieć jedną cechę – miłość rozumianą nie jako uczucie, ale zadanie do spełnienia – mówił arcybiskup.
Uroczystość stała się również okazją do przypomnienia historii placówki.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zaproszeni goście obejrzeli film przedstawiający dzieje DPS-u. Złożyły się na niego wspomnienia pracowników, byłych dyrektorów oraz osób blisko związanych z domem pomocy. O tym, jak się on zmieniał, można się było przekonać oglądając przygotowaną specjalnie z myślą o jubileuszu wystawę zdjęć dokumentujących codzienność jednostki od lat 50. po czasy współczesne. Dyrektor Jolanta Dunaj – Tarkowska wraz ze starostą Jarosławem Matłachem wręczyli bukiety kwiatów dwóm byłym dyrektorom domu: Kazimierzowi Matysiakowi, który kierował nim w latach 1954 – 1958 oraz Zygmuntowi Gołaszewskiemu szefującemu placówce w latach 1979 – 1982. Podobne podziękowanie otrzymała także Eugenia Stawicka, księgowa domu w latach 1956 – 1986. Dodatkowo prowadziła ona również zespół artystyczny złożony z pensjonariuszy.
DLACZEGO NIE ZAPROSILI WILGI?
Nagrody z rąk dyrektor Dunaj – Tarkowskiej odebrali także pracownicy o najdłuższym stażu. – Cieszę się, że udało się nam dotrzeć do byłych kierowników oraz do pani Eugenii, ponieważ są to ludzie, którzy tworzyli historię tego domu – podkreślała dyrektor. W kontekście tych słów może dziwić, że na uroczystości zabrakło jej poprzednika, Henryka Wilgi. Kierował on domem pomocy w latach 1990 – 2011, najdłużej ze wszystkich dyrektorów. Co prawda pożegnanie z nim przebiegało w gorącej atmosferze, o czym informowaliśmy na łamach „Kurka”, ale nie powinno to usprawiedliwiać niezaproszenia byłego dyrektora. Z czasów Wilgi placówka została rozbudowana oraz powstała jej filia w Spychowie. Dlaczego nie otrzymał zaproszenia na uroczystość?
- Ze względu na całokształt spraw, które przez ostatnie trzy lata były jego udziałem – odpowiada dyrektor Dunaj – Tarkowska, przypominając, że Wilga został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.
Były dyrektor przyznaje, że brak zaproszenia na uroczystość w placówce, którą przez ponad 20 lat zarządzał i rozbudowywał, mocno przeżył. - Było mi bardzo przykro. Świadczy to o małostkowości osób, które tak postanowiły – komentuje Wilga. - Przez ostatnie lata pani dyrektor obrażała mnie, ale niech pokaże, czego ona dokonała w domu pomocy – dodaje, dziwiąc się, że do tej pory nie ruszyła choćby zapowiadana od dawna rozbudowa filii DPS w Spychowie.
Ewa Kułakowska
Dom Opieki w Szczytnie rozpoczął działalność w lipcu 1953 roku z inicjatywy Jadwigi Sobolewskiej i przy wsparciu władz miejskich. Jego siedziba mieściła się w budynku po szkole rolniczej. Dom był przeznaczony dla ludzi samotnych, starszych i chorych, niezdolnych do samodzielnego życia. Pierwszym kierownikiem był Jan Oleszczuk. Początkowo dom zatrudniał pięciu pracowników. Placówka otrzymała 50 ha z Państwowego Funduszu Ziemi z przeznaczeniem na gospodarstwo pomocnicze. Było ono dochodowe – dostarczało mleko, mięso oraz warzywa. Z biegiem lat zwiększyło się do 100 ha. W 1954 r. stanowisko kierownika objął Kazimierz Matysiak oraz została przyjęta pierwsza dyplomowana pielęgniarka Jadwiga Grabowska. Systematycznie zwiększało się zatrudnienie i liczba podopiecznych. W 1958 r. kierownikiem domu został Ferdynand Sosnowski. W tym czasie nastąpiła zmiana nazwy na Państwowy Dom Rencistów. W czerwcu 1971 r. stanowisko dyrektora objął Karol Pawlikowski. W latach siedemdziesiątych odebrano część ziemi z gospodarstwa pomocniczego, z przeznaczeniem m.in. na budowę „Unimy”. W czerwcu 1979 roku dyrektorem został Zygmunt Gołaszewski, w 1982 r. zastąpił go Ryszard Budny. Z upływem lat przybywało pensjonariuszy w różnym wieku i odmiennych płci. Niektórzy z nich zawierali związki małżeńskie. Dlatego kierownictwo placówki wyszło z propozycją wydzielenia pokoi dla małżeństw, aby zapewnić im poczucie niezależności i intymności. W marcu 1990 r. kierownictwo jednostką przejął Henryk Wilga. Na mocy ustawy dom przestał podlegać ministerstwu zdrowia i przeszedł pod kuratelę resortu polityki społecznej. W 2003 r. placówka zmieniła swój profil. Państwowy Dom Rencistów przekształcono w Dom Pomocy Społecznej dla przewlekle psychicznie chorych. Obecnie zamieszkuje w nim 196 osób, z czego 171 w Szczytnie, a 25 w filii w Spychowie. Zatrudnionych jest tu 136 pracowników.
{/akeebasubs}
