„Dzik kontra świnia” i „Powrót Juranda”, dwie prestiżowe imprezy w gminie Świętajno w tym roku odbędą się tego samego dnia. Część radnych jest z tego powodu poirytowana. - Zrobiono to z premedytacją – uważa radny Gąska, doszukując się w tym działań przedwyborczych.

Jurand, dzik, świnia i... polityka?
Doszukiwanie się przez radnego Gąskę działań przedwyborczych, dyrektor Walas uważa za nieporozumienie

W sobotę 14 lipca w gminie Świętajno będzie się działo. Tego dnia na jej terenie zaplanowano dwie imprezy cieszące się dużym powodzeniem wśród miejscowych i turystów - „Dzik kontra świnia” w Świętajnie i „Powrót Juranda” w Spychowie. Skumulowanie prestiżowych wydarzeń w jednym dniu bulwersuje część radnych. - To zostało zrobione z premedytacją – twierdzi radny Jerzy Gąska i doszukuje się w tym działań związanych z nadchodzącymi wyborami. Komu miałyby one służyć i kto za tym stoi, nie zdradza. Podejrzenia padają jednak na dyrektor GOK-u Małgorzatę Walas. To ona już w październiku ubiegłego roku termin imprezy w Świętajnie wyznaczyła w tym samym dniu, co organizowany przez Stowarzyszenie „Przyjazne Spychowo” od lat w drugą sobotę lipca „Powrót Juranda”. Co na to główna „podejrzana”?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

- Termin imprezy w Świętajnie zaplanowałam tak, aby nie kolidował z odbywającymi się tydzień później „Dniami i Nocami Szczytna”. Zapomniałam o dacie „Powrotu Juranda”. Zorientowałam się dopiero w grudniu, gdy przesłało mi jego program – tłumaczy dyrektor. Na zmianę terminu było jednak za późno. Podpisała już umowy z wykonawcami i wypłaciła im zaliczki. Inne terminy mieli już zajęte. Także stowarzyszenie ze Spychowa wykluczyło możliwość przełożenia swojej imprezy.

- Mogę tylko przeprosić za to, że niefortunnie wybrałam tę datę – podsumowuje dyrektor Walas, wykluczając przy tym jakąkolwiek motywację przedwyborczą. Co na to wójt Alicja Kołakowska? - Stało się jak się stało. Zrobimy wszystko, żeby obie imprezy były na należytym poziomie - zapowiada.

AFERA NA DZIEŃ KOBIET

Dyrektor Walas dostało się od radnego Gąski jeszcze z innego powodu. Poszło o zaproszenia dla pań na organizowany w GOK-u coroczny koncert z okazji Dnia Kobiet.

- W Świętajnie plakaty wisiały na każdej klatce, a w Spychowie, Kolonii czy Długim Borku wcale ich nie było. Czy tam nie mieszkają kobiety? - zastanawia się radny ze Spychowa, dodając, że tamtejsze mieszkanki są zbulwersowane działaniami dyrektor Walas. - Ludzie mają niesmak – wtóruje mu inna radna ze Spychowa Katarzyna Kowalska.

Dyrektor w obronę biorą radni z innych miejscowości. - Dostaliśmy od niej zaproszenia i same rozsyłaliśmy je dalej i inni też tak powinni zrobić – mówią Wiesława Błajda z Kolonii i Julita Dziczek z Jerut. Podobnie uważa przewodniczący rady Sławomir Grzegorczyk. - Koncerty organizowane są w dniu 8 marca już od ośmiu lat. Każdy zainteresowany o nich wie i jak chce, to przychodzi – tłumaczy.

Sama dyrektor zapewnia, że informacje o wydarzeniu rozpowszechniła tak jak zwykle. Oprócz plakatów, które wisiały na tablicach informacyjnych, także w Spychowie, zamieściła komunikaty na stronie Urzędu Gminy, facebooku, rozesłała drogą sms-ową do wszystkich sołtysek, radnych, dyrektorek szkół, pań, które pełnią funkcje. - Działałam tak, jak już od wielu lat – tłumaczy. Zapowiada jednak, że wobec uwag radnych ze Spychowa za rok jeszcze bardziej postara się rozpowszechnić informacje o imprezie na dzień święta pań.

(o){/akeebasubs}