Paweł Piotraschke ze Słupska drugi raz z rzędu mógł się cieszyć ze zwycięstwa w Maratonie Juranda. Do mety dobiegło 183 zawodniczek i zawodników.
Organizatorzy, czyli Klub Biegacza Jurund i przyjaciele, stanęli na wysokości zadania i w minioną niedzielę wyszło praktycznie wszystko. A przyznać trzeba, że na sportowców oraz kibiców czekało naprawdę dużo. Tuż przed startem było wspólne odśpiewanie aż 4 zwrotek naszego hymnu. Po krótkiej wspólnej rozgrzewce wystrzał z armaty dał znak do wyruszenia z placu Juranda. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
płaska trasa dała się jednak we znaki całkiem pokaźnej grupie zawodników – 20 osób przekroczyło granicę 5 godzin, niektórzy biegu nie ukończyli.
Najważniejszą z imprez towarzyszących XXIX Maratonowi Juranda była II Dyszka Jurandówny. Dystans 10 km (trasa pokrywała się częściowo z trasą biegu głównego) najszybciej pokonał Michał Makowski z Mazovii Ciechanów (35:16). Sklasyfikowano 163 zawodników.
(gp){/akeebasubs}
