Rozpoczęła się u nas z pewną nieśmiałością w sierpniu. Wtedy też pojawiły się pierwsze banery i plakaty, które zawisły pojedynczo głównie poza granicami Szczytna, przy drogach krajowych.

Kampania generalnie z uśmiechemTeraz owych wyborczych plakatów jest już więcej, ponieważ datę pójścia do urn wyznaczono na 15 października, czyli za niespełna miesiąc. Do wyboru mamy sporo – w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej wylosowano sześć numerów ugrupowań mających swoich kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych oraz numery dla tych komitetów, które wytypowały przedstawicieli więcej niż w jednym okręgu.

Z plakatów spoglądają na nas przede wszystkim uśmiechnięte twarze kandydatów (fot. 1) . Nie brakuje zdjęć osób związanych z naszym powiatem – o nich niedawno „Kurek” już pisał – lub często się u nas goszczących. Powagę na obliczach, która mogłaby oznaczać zatroskanie losami kraju, znaleźć trochę trudniej. Takie to wyborcze mody.

W Polsce, jak to w Polsce, kampania ma różne oblicza i nie polega tylko na firmowaniu nowych czy starych twarzy polityki. Także do Szczytna zawitał baner antykampanijny bez podanego nazwiska i ugrupowania, ale czytelny chyba dla każdego (fot. 2) . Rozmaitych złośliwości, polegających na niszczeniu plakatów, dorysowywaniu wąsów czy innych części ciała, będzie pewnie więcej bliżej 15 października. Choć może się mylimy..

Kto zostanie uznany przez społeczeństwo za zagrożenie, kto za wybawienie – dowiemy się już wkrótce.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

 

BRZOSKWINIOBRANIE

Przez długie lata lista powszechnie znanych owoców rosnących w Polsce na drzewach była dość krótka: jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, czereśnie i niewiele więcej. Cieplejsze zimy i chęć poeksperymentowania sprawiły, że od pewnego czasu niektórzy śmiałkowie przenoszą na nasz grunt rośliny egzotyczne. Należą do nich m.in. brzoskwinie. W Internecie, na fachowych stronach znajdziemy fragmenty typu:

W Polsce brzoskwinie uprawia się przeważnie w przydomowych ogródkach. Są to rośliny bardzo wrażliwe na mróz, więc sadzić je można tylko w południowo-zachodniej i środkowo-zachodniej Polsce, ich uprawa w naszym kraju nie jest łatwa.

Zbyszek Dobkowski, znany sportowy działacz i nasz współpracownik, mieszkaniec Polski północno-wschodniej, od lat uprawia w swoim przydomowym ogródku brzoskwinie. Ma w tej chwili około dziesięciu drzewek. Jak nam przyznał, jedno z nieznanych mu przyczyn uschło, ale na pozostałych pojawiły się owoce. Najwięcej na jednym z najstarszych drzewek w minisadzie (fot. 3) . Owoce są w tym roku naprawdę spore (fot. 4) . Pozwalamy sobie na konsumpcję brzoskwiń pana Zbyszka już od paru ładnych lat i musimy stwierdzić, że w tym sezonie smakują wyjątkowo. Można je także dłużej przetrzymać po zerwaniu, a to wszystko, jak przypuszczamy, wiąże się ze sprzyjającą aurą. Nasz miejski sadownik zdradza, że w poprzednim roku drzewek nie przyciął i jakoś specjalnie ich nie dogląda, a i tak z gałęzi można zerwać łącznie setki sztuk.

 

Z ORZYN DO JĘCZNIKA

W piłkarskiej klasie A nad wyraz dobrze radzi sobie beniaminek, czyli zespół Perkuna. Swoje mecze rozgrywa w Dźwierzutach, choć w dopełnieniu nazwy pojawiają się… No właśnie – Orżyny czy Orzyny? W urzędowym spisie nazw mamy Orzyny, będące na liście tuż przed Orzyszem. Przy drogach wjazdowych do tej miejscowości (wyjazdowych też) pojawiają się tablice z napisem „Orzyny” (fot. 5) , choć kiedyś było z tym inaczej. We wsi znajduje się m.in.Zespół Szkolno-Przedszkolny w Orzynach. Piłkarze występują z kolei jako TS Perkun Orżyny, tak też jest na klubowym Facebooku i w rozmaitych sportowych zestawieniach (łącznie z tymi podawanymi przez nas). Rywale Perkuna grają zatem z Orżynami, choć w Dźwierzutach. Żeby było ciekawiej, na koszulkach zawodników i kibiców mamy napis widoczny na fot. 6. Żadna kropka się nie odkleiła ani nie starła. Niżej podpisany, jeśli ma okazję, mówi coś o Orżynach. Taki nawyk, posiadany także przez mieszkańców Orzyn/Orżyn i miejscowości sąsiednich.

Chyba rzadziej podwójne nazewnictwo stosowane jest w przypadku znajdującego się po innej stronie Szczytna Jęcznika. Gdy parę tygodni temu szukaliśmy w tamtejszych lasach tzw. głazu Hindenburga, zobaczyliśmy zjazd prowadzący do Leśniczówki Jęczniki. Co ciekawe, jest to jedyne w Nadleśnictwie Korpele leśnictwo, którego nazwa nie odpowiada znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie miejscowości – Leśnictwo Jęczniki przypisane jest niewielkiemu Saskowi. Komuś liczba mnoga (stosowana przez niektóre osoby i do dziś) najwyraźniej się spodobała, ponieważ jeśli będziemy jechali od strony Leśnictwa Jęczniki w kierunku Jęcznika, zobaczymy na tablicy przy rozjeździe napis, który do niedawna wyglądał trochę inaczej (fot. 7).

Dla zainteresowanych tematem: Orzyny mamy w Polsce tylko jedne – czyli te nasze, alternatywne Orżyny – również, Jęcznik także jest niepowtarzalny, natomiast na Pomorzu leża sobie Jęczniki Wielkie i Jęczniki Małe.

 

Z OKAZJI DNIA KAS

Właśnie dziś, czyli 21 września, przypada Dzień Krajowej Administracji Skarbowej. Wojewódzkie obchody tego branżowego święta odbyły się w Szczytnie z wyprzedzeniem, bo w ubiegłym tygodniu. Do załączonej w poprzednim numerze relacji dodamy jeszcze dwie ciekawostki. Tuż przed obchodami w jednym z budynków znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie placu Juranda zlikwidowane zostało – już po raz kolejny – nielegalne kasyno. Jego funkcjonowanie wyglądałoby z lekka groteskowo podczas wojewódzkich uroczystości. Kasyno zamknięto, ale napis zapewniający o jego legalności wciąż pozostał (fot. 8.) . Chłopaki z KAS uważali inaczej…

Rozmaite atrakcje na placu poprzedzono uroczystą mszą w szczycieńskim kościele WNMP. W tym dniu w świątyni zostały wystawione relikwie św. Mateusza Ewangelisty, z zawodu – celnika, czyli dzisiejszego patrona KAS. Relikwie (z kości) zostały sprowadzone do Polski z włoskiego Salerno przez abp. Andrzeja Dzięgę. Do szczycieńskiego kościoła przywiózł je ks. Piotr Kaczmarczyk, nie tak dawno wikary i rezydent owej parafii, pełniący od pewnego czasu funkcję regionalnego kapelana KAS.

 

TABLICE NA CMENTARZU

W ostatnich miesiącach na szczycieńskim cmentarzu komunalnym doszło do kilku widocznych zmian – i nie dotyczyły one wyłącznie konkretnych miejsc pochówku. Przy wejściach stanęły nowe, przeszklone tablice informacyjne (fot. 9). Zastąpiły one stare, które były już po prostu nieczytelne.

Tekst i foto:G.P.J.P.{/akeebasubs}